UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, flickr.com

Nie niewiedzą, ignorancją, ani uproszczeniem – termin „polskie obozy śmierci” to efekt agresywnej polityki historycznej powojennych Niemiec i nazistów na usługach USA. Takie zdanie przedstawił badacz historii Niemiec w wywiadzie dla wPolityce.pl.

Grzegorz Kucharczyk, bo o tym historyku mowa, stwierdził, że brutalne kłamstwo o „polskich obozach śmierci” to efekt polityki, jaką prowadzili byli naziści. Zdaniem Kucharczyka, Niemcy wtedy jeszcze nie rozliczyli się z własnymi zbrodniami.

 – Kłamliwy termin „polskie obozy koncentracyjne” stworzyli pod koniec lat pięćdziesiątych funkcjonariusze wywiadu Republiki Federalnej Niemiec, którzy w czasie wojny pracowali dla III Rzeszy – stwierdził historyk.

Jak powiedział Kucharczyk, ludzie ci zaraz po kapitulacji III Rzeszy znaleźli się w strefach okupacji aliantów zachodnich. W końcu trafili w ręce wywiadu Amerykanów, by potem siać nieprawdę na temat Polski.

 – To byli ludzie, którzy po kapitulacji Niemiec znaleźli się w strefach okupowanych przez aliantów zachodnich, częściowo zostali przejęci przez Amerykanów, a potem zaczęli robić swoje na polu tak pojętej polityki historycznej. Był to wynik nierozliczenia się państwa niemieckiego ze zbrodniami popełnionymi przez Niemców w czasach II wojny światowej – twierdzi badacz niemieckiej historii.

Ekspert jest zdania, że zbrodniarze wojenni, zwłaszcza ci z Abwehry, którzy znaleźli się po wojnie na zachodzie Niemiec, nie tylko nie zostali skazani za swoje zbrodnie, ale też otrzymali ochronę od USA. Dowodem na to miała być m.in. Operacja Paperclip, podczas której niemieckich naukowców zwerbowano w szeregi amerykańskich badaczy.

Zrzucenie winy na Polskę za obozy śmierci, zdaniem historyka, było także próbą pomocy RFN w podźwignięciu się z ruiny w jaką popadła w wyniku wojny. Chodzi tu nie tylko o zburzone miasta, ale także ruinę mentalną – wewnątrz głów Niemców. W ramach denazyfikacji, jaka była przeprowadzana po II WŚ na terenie Niemiec, próbowano też wyprzeć się niemieckich zbrodni. Jak twierdzi Kucharczyk, „polskie obozy śmierci” obok muru berlińskiego miały stać się symbolem XX wieku.

 – Mamy do czynienia z zsynchronizowanym wysiłkiem, z jednej strony okazuje się, że symbolem dążeń wolnościowych Europejczyków był upadek muru berlińskiego, a z drugiej strony, że symbolem zła w XX wieku miały być „polskie obozy śmierci” – podkreśla ekspert.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również