UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

O Ardim Rizalu głośno zrobiło się sześć lat temu. Wtedy, w maju 2010 roku, świat obiegła wieść o tym, że chłopiec z Indonezji już w wieku dwóch lat jest uzależniony od tytoniu. W nałóg wpadł przez… własnych rodziców.

Zaczęło się od tego, że jego rodzice częstowali chłopca papierosami, żeby go uspokoić. Trudno im było bowiem pracować, kiedy ich dwuletnie dziecko gaworzyło i cały czas chciało, by się nim zajmować. Papieros za papierosem Ardi popadał coraz mocniej w nałóg. W szczytowym stadium uzależnienia, chłopak palił nawet dwie paczki dziennie, co jest równowartością czterdziestu papierosów.

Sprawą uzależnionego od papierosów malucha zainteresowały się media z całego świata. Niedługo potem do Ardiego zgłosili się przedstawiciele Narodowego Komitetu Ochrony Dzieci. Ci zabrali chłopca do Dżakarty, gdzie przez kolejny miesiąc poddawany był różnego rodzaju terapiom. Dzięki nim, chłopiec przestał prosić o kolejne papierosy i nie wpadał w szał, gdy ich przy sobie nie miał.

Niestety, z jednego nałogu od razu wpadł w kolejny. Ardi zaczął jeść ponad miarę. Chłopca szczególnie interesowały fast-foody, których sobie nie odmawiał. Mały Indonezyjczyk nie jadł tylko wtedy, gdy spał. Tym samym, w wieku 5 lat popadł w otyłość. Na wieść o tym, znów zajął się nim Narodowy Komitet Ochrony Dzieci.

Przez trzy kolejne lata chłopiec dochodził do siebie i leczył się z nałogu. Dzięki pomocy Komitetu jak i pracy samego chłopca, Ardiemu udało się w końcu wyjść na prostą. Choć chłopiec dzisiaj ma 8 lat i walkę z dwoma nałogami, twierdzi, że jest wreszcie „szczęśliwszy i zdrowszy, niż kiedykolwiek”.

źródło: youtube.com
źródło: youtube.com

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: mamadu.pl, youtube.com
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również