UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Silar, Lukasz2

Nie jest tajemnicą, że  naTemat jest zdecydowanie antyrządowe i otwarcie sympatyzuje z tak zwaną opozycją totalną. Dlatego dziwi, że portal Tomasza Lisa zaczął otwarcie krytykować lidera KOD Mateusza Kijowskiego.

Już sam tytuł opublikowanego na naTemat artykułu mówi bardzo wiele: „Mateusz-Prometeusz – takie słowa cisną się na usta po ostatnim wywiadzie lidera KOD. Kijowskiego gubi pycha”.

Autor artykułu nie tylko zarzuca Kijowskiemu pychę, brak charyzmy i umiejętności porwania tłumów. Pojawia się też krytyka dotycząca planu działania Komitetu Obrony Demokracji, a raczej jego całkowitego braku.

– Lider PiS nie ma potrzeby siadania do rokowań z człowiekiem, który działa bez wyraźnego planu na przyszłość. Sam to zresztą przyznał w wywiadzie udzielonym dziennikarzowi „Gazety Wyborczej”. – Nie mamy dalekosiężnego planu na grę, wiemy co musimy robić tu i teraz, pracujemy nad długofalową strategią – mówi Kijowski. Mija rok od powstania KOD, a wszystkie działania są wyłącznie doraźne. Długo trzeba będzie czekać na ten plan? – czytamy.

NaTemat (w osobie Pawła Kalisza) zarzuca również Kijowskiemu, że ciągle przerywa wystąpienia politykom i innym mówcom, którzy występują na marszach KOD, psując wszystkie ich wysiłki.

– Przerywał w pół zdania, bo akurat wydawało mu się, że ktoś skończył wypowiedź, albo dlatego, że przemawiający wypowiedział dwa kluczowe słowa, które świetnie nadawały się do skandowania jako hasło. I tłum krzyczał, bo cóż było zrobić, a przemawiający tracił przerwany wątek. W efekcie tych ciągłych „wrzutek” Kijowskiego przemówienia „nie miały ognia”, nie porywały tłumów tak, jak by mogły porwać. Pośród demonstrantów niejeden narzekał, że wolałby wysłuchać przemówienia zamiast ciągle krzyczeć „Opozycja razem obali tę totalitarną władzę”. Ani w tym rytmu, ani melodii.

Jak Waszym zdaniem można interpretować tak nagłą zmianę w narracji portalu?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również