UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Jak się chwalić, to się chwalić. Niedawno minęły dwa lata urzędowania ekipy Beaty Szydło. Wszyscy ministrowie postanowili więc podsumować swoje dokonania i wskazać, co zrobili dobrze. Oczywiście nie było mowy o wpadkach, ale o tego typu rzeczach nie mówi się, jeśli chce się wytłuścić zasługi. I tak jednak było dziwnie, a powody, by przecierać oczy ze zdumienia, miał nawet Jarosław Kaczyński.

Po dwóch latach rządów Prawa i Sprawiedliwości każdy z ministrów postanowił pochwalić się swoimi dokonaniami. Akcja #Dobre2Lata jest oczywiście zrozumiała, gdyż kolejni członkowie Rady Ministrów, nie wyłączając Beaty Szydło, chcą zaprezentować swoją przydatność, przed nadchodzącą rekonstrukcją rządu. Możliwe, że a nuż uda im się trafić do zrekonstruowanej ekipy rządowej.

Żeby to zrobić, trzeba mieć jednak mocne CV, a w tym wypadku takowym jest lista zasług i dokonań, jakie przez dwa lata udało im się wypracować. Fala konferencji prasowych i komunikatów zalała więc Polskę, kiedy jeden minister przez drugiego przekrzykiwali się swoimi chlubnymi dokonaniami. Oczywiście nie mógł nie zrobić tego Antoni Macierewicz, który najprawdopodobniej pożegna się z urzędem w najbliższym czasie. Szef MON musiał jednak znaleźć dobry powód do tego, by go nie wylali.

Minister obrony gna z wyjaśnieniem

Na stronach Ministerstwa Obrony Narodowej pojawiła się grafika wyliczająca zasługi Antoniego Macierewicza. Wśród ośmiu punktów, które są kolejnymi sukcesami ministra, nie zabrakło oczywiście wspominki o Wojskach Obrony Terytorialnej. To oczko w głowie szefa MON. Następnie mowa o realizowaniu postanowień NATO, budowaniu 200-tysięcznej armii, a także o zniesieniu limitów awansowych, podwyżkach dla żołnierzy, wzrastających nakładach na obronność czy nowoczesnej koncepcji strategicznej i „obronie Polski i Polaków”.

Najbardziej zadziwia jednak ostatni punkt. W tym Macierewicz dumnie napisał, że „wyjaśnił tragedię smoleńską”. O tyle, o ile poprzednie punkty nie budzą większych wątpliwości, bo MON coś w tych kwestiach zrobiło, to przypisywanie sobie wyjaśnienia tragedii w Smoleńsku mogło zapowietrzyć niejednego. W końcu sam Jarosław Kaczyński na październikowej miesięcznicy mówił, że trudno dojść do prawdy. Okazuje się, że dla szefa MON nie ma rzeczy niemożliwych. Macierewicz zadziwił więc samego prezesa PiS i wyjaśnił, co złego stało się w Smoleńsku. Chapeau bas, panie ministrze.

źródło: MONźródło: natemat.pl

Na jaki temat Macierewicz napisał magisterkę? Zaskakujące! Tego nie wiedziałeś o szefie MON


Co Kaczyński myślał o swoim bracie? Zaskakujące! 10 rzeczy, których wcześniej nie wiedziałeś o prezesie PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również