UDOSTĘPNIJ
Fot. Pxhere - Wikipedia (Prawo i Sprawiedliwość)

Politycy opozycji od miesięcy czekają na kryzys wewnętrzny w rządzącym Prawie i Sprawiedliwości. Nikt nie spodziewał się jednak, że nadejdzie on przez… zwierzęta. Jak się bowiem okazuje, związana z nimi ustawa podzieliła posłów partii i coraz bardziej ich od siebie oddala.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości jest zdecydowanie przeciwny hodowli zwierząt w celu produkcji futer. Chce on przeforsować prawo, które będzie zabraniało rozwijania tego typu biznesu. Nie wszyscy posłowie jego partii są jednak zwolennikami pomysłu przełożonego.

Rozłam w rządzącym ugrupowaniu

– Chcemy, żeby rozwiązania chroniące zwierzęta, zostały szybko przyjęte – powiedział dziennikarzom WP Marek Suski, należący do Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt.

– Dzieją się rzeczy barbarzyńskie i niektórzy z zewnątrz traktują Polskę jak taki kraj, gdzie wszystko można, chociaż w ich własnych krajach nie można i z tym trzeba skończyć – dodał także w Radiu Łódź sam Jarosław Kaczyński.

– Hodowla zwierząt, z których pozyskuje się futra, mieści się w rolnictwie i nie różni się niczym od wykorzystania ich w celach kulinarnych. Ale należy wyeliminować sytuacje patologiczne i nieuczciwych hodowców, którzy bardzo niehumanitarnie je traktują. Z moich informacji wynika, że branża futerkowa jest gotowa poddać się certyfikacji międzynarodowej, która by sprawiła, że warunki ich utrzymywania, karmienia i uśmiercania byłoby na najwyższym poziomie – stwierdził za to poseł PiS, Jan Krzysztof Ardanowski, który jest jednym z polityków ugrupowania będących stanowczo przeciw wprowadzeniu kontrowersyjnego prawa.

TE zdjęcia dzikiej przyrody zaprą ci dech w piersiach!


Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również