UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Europejskie ruchy feministyczne kojarzą się obecnie najczęściej z walką o aborcję. Istniej jednak takie ugrupowanie które z przerywaniem ciąży… walczy.

Ugrupowanie New Wave Feminists ma poglądy antyaborcyjne, przez co zdecydowanie nie należy do najpopularniejszych. Destiny Herdon-De La Rosa, przewodnicząca NWF jest zawiedziona kierunkiem, w którym podąża obecny feminizm.

– Patrząc na dzisiejsze ruchy feministyczne, można niestety odnieść wrażenie, że w feminizmie wszystko kręci się wokół dostępu do aborcji. Na całym świecie kobiety borykają się z różnymi problemami, mogą to być np. bieda, przemoc domowa czy depresje prowadzące do samobójstw, a aktywistki feministyczne na wszystkie te bolączki mają zawsze jedną jedyną receptę – aborcję. To nie jest przemyślana pomoc wynikająca z prawidłowego zdiagnozowania źródła problemu tych kobiet, ale plaster naklejany na ranę. Kobiety, które stykają się z tego typu feministycznym poradnictwem, dostają sygnał, że gdy są na życiowym zakręcie, ich jedynym wyjściem z sytuacji jest aborcja. – wyjaśnia.

Z powodu poglądów antyaborcyjnych New Wave Feminists zostały wykluczone z ostatniego, głośnego Marszu Kobiet, który odbył się w dzień zaprzysiężenia prezydenta Donalda Trumpa.

– Organizatorzy marszu musieli sobie zdawać sprawę przyjmując nasze zgłoszenie, że jesteśmy przeciwne aborcji. Sprawa nabrała rozpędu, gdy zaczęto komentować nasze poglądy w sieciach społecznościowych, aktywistki wywierały presję na organizatorów. A ci wykluczyli nas w nadziei, że tym sposobem sprawa ucichnie i pozbędą się problemu. Zamiast tego mamy od kilku dni w Stanach Zjednoczonych publiczną debatę o tym, co naprawdę oznacza bycie feministką. – tłumaczy Destiny.
– Myślę przede wszystkim, że feministki, które nas wykluczają, tracą świetną okazję, by wymienić poglądy z kobietami mającymi inne niż one podejście do życia. Przecież przy założeniu, że to my jesteśmy w błędzie, miałyby możliwość oświecenia nas, ale nie chcą. Niestety, to działa też w drugą stronę. Chciałybyśmy przekonać zwolenniczki aborcji do naszych racji, a zamyka się nam drzwi przed nosem. – dodaje zawiedziona.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również