UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/hejtstop / printscreen tvp info / kard z filmu men in black

Anna Maria-Siwińska, jedna z czołowych działaczek lewicowej organizacji HejtStop walczącej z językiem nienawiści w sieci, wyszydziła publicznie niepełnosprawną osobę. Internauci zarzucają jej i jej organizacji hipokryzję. 

Lewicowa organizacja HejtStop zasłynęła ze ścigania i zgłaszania organom państwowym przypadków nienawiści i dyskryminacji na tle rasowym, religijnym oraz orientacji seksualnej, mających miejsce w polskim internecie.

 – Ja jestem jak najbardziej za tym, żeby ci ludzie byli pociągani do odpowiedzialności, żeby to nie było tak, że oni sobie piszą i że mają poczucie absolutnej bezkarności. To co się dzieje na fejsie – ludzie są podpisani imieniem, nazwiskiem, miejscem pracy. bywały przypadki zwolnień za jakieś wpisy na fejsbuku, ale to dopiero jak coś się dzieje, to oni są zdziwieni, że tak nie wolno – mówiła jeszcze niedawno jedna z czołowych działaczek HejtStop, Anna Maria-Siwińska.

Jak się jednak okazuje, niektórzy członkowie HejtStop, podchodzą do tematu mowy nienawiści z – delikatnie mówiąc – podwójnymi standardami.

Siwińska wyszydziła niepełnosprawnego mężczyznę, komentatora i publicystę Rafała Otokę-Frąckiewicza na jednym z portali społecznościowych, który wystąpił w jednej z ostatnich rozmów w TVP Info.

hejt

Sam Otoka-Frąckiewicz odniósł się do zachowania działaczki HejtStop na swoim blogu na stronie pitu-pitu.pl.

 – Fakt, że mam defekt jednego oka skutkujący jego leceniem w bok, nadaje się przecież świetnie do żartów w środowisku, które parę dni temu chciało pozwać Rafała Ziemkiewicza za niesmaczne żarty na temat urody jednej z działaczek feministycznych, prawda? W sumie dla mnie to nic nowego, bo co bardziej prości uczniowie z mojej podstawówki także zwracali na to uwagę. Do epitetów typu „faszysta”, „pisowiec”, „naziol” dawno zdążyłem się przyzwyczaić i nie robią na mnie żadnego wrażenia – napisał na swoim blogu Otoka-Frąckiewicz.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również