UDOSTĘPNIJ
źródło: governmentkabuto.info/printscreen

Sprzeciwem wobec obecnej sytuacji w Polsce miało być powstanie prawdziwego królestwa na terenie Polski. Twór państwowy, który działa na zasadzie państwa stowarzyszonego, ma jedną podstawową zasadę – żadnych religii.

Królestwo Kabuto, bo tak nazywa się powstałe na terenach Polski królestwo, było pomysłem prawnika z Radomia, Mieszka Makowskiego. Makowski już w zeszłym roku założył firmę Eternal World. Ta zajmuje się działalnością charytatywną w bardzo nietypowy sposób.

Przedsiębiorstwo sprzedaje bowiem działki w niebach i piekłach wszystkich wierzeń, a uzyskane pieniądze przeznacza na działalność fundacji Uroboros, pomoc poszkodowanym w wypadkach czy łoży na rehabilitację osób niepełnosprawnych.

Makowski postanowił jednak pójść krok dalej. Prawnik z Radomia wpadł na pomysł utworzenia własnego państwa. W tym celu zapoznał się z międzynarodowymi konwencjami i innymi podstawami prawnymi dotyczącymi powstawania państw. Zebrał odpowiednią liczbę podpisów i w końcu zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy.

 – Zwróciliśmy się z dokumentami do prezydenta, Andrzeja Dudy. On skierował nas do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Tam dopełniliśmy wszelkich formalności, łącznie z oświadczeniami o nienaruszalności integralności terytorialnej etc. MSWiA trochę wahało się, czy zaakceptować nasz wniosek, ale finalnie udało się – opowiada Makowski.

Dopięcie formalności na ostatni guzik oznaczało, że państwo może rozpocząć swe działanie. Kawałek prywatnej ziemi, którą uprzednio zakupił szef Eternal World, zmienił się w królestwo. Kabuto proklamowano niedługo po pozytywnej opinii MSWiA. Król powstałego w ten sposób państwa tłumaczy, że nie bez powodu to nazywa się „Kabuto” – chciał, by nazwa była orientalna, wyróżniała się spośród innych.

Królestwo Kabuto, które ma 2000m2 powierzchni, mieści się dokładnie w gminie Wolanów w odległości 25 km od Radomia na terenie województwa mazowieckiego. To jednak nie wszystko. Królestwo posiada także oficjalnie swoje własne wody. Kabuto zajęło bowiem obszar morski o wielkości 74 kmw pobliżu Kanady. Mogło tak się stać dzięki temu, że nikt do tych wód nie rościł sobie praw. Było to terytorium uznawane za tzw. terra nullis.

Już teraz Kabuto liczy sobie ponad 600 obywateli. Makowski nie ukrywa, że w jego kraju nie ma świadczenia podatków na ZUS, dlatego zachęca do zakładania w Kabuto działalności.

 – Ci ludzie mają już podwójne obywatelstwo i przede wszystkim możliwość zarejestrowania swoich firm bez płacenia składek na ZUS. Wpisowe jest jednorazowe, to tylko sugerowana opłata na Fundację Uroboros – tłumaczy król.

Szef Eternal World zapowiedział, że jego królestwo już przymierza się do obwieszczenia, kto będzie zasiadał w radzie ministrów Kabuto. W państwie zarejestrowały się już pierwsze firmy, królestwo podpisało też stosowne międzynarodowe umowy. Makowski przekonuje, że Kabuto to żaden żart, a raczej odpowiedź na to, co dzieje się obecnie na świecie.

 – Ludziom pomysł z utworzeniem nowego państwa się podoba, jest mnóstwo wniosków o przyznanie obywatelstwa. To w pewnym sensie sprzeciw wobec tego, co dzieje się w kraju. Warto podkreślić, że w Kabuto nie ma miejsca na żadną religię – oświadczył król Kabuto.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również