UDOSTĘPNIJ

Kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych dobiega niestety końca. Niestety, bo tak emocjonującego wyścigu o fotel prezydenta USA nie było jeszcze nigdy. Choć wybory już wkrótce, to kontrowersji wokół obu kandydatów pojawia się coraz więcej.

Jeszcze dziś pisaliśmy, że Donaldowi Trumpowi poparcia udzielił Ku Klux Klan. Biorąc pod uwagę oskarżenia o rasizm, jakie już wcześniej padały w kierunku miliardera, deklaracja KKK może dość poważnie mu zaszkodzić. Sam Trump odciął się od wsparcia KKK, jednak nawet to mogłoby nie pomóc. Na szczęścia dla kandydata Republikanów, wokół Hilary Clinton wybuchła kolejna afera, która sprawia, że znaczenie deklaracji Ku Klux Klanu znacząco maleje.

O dość luźnym stosunku Hilary Clinton do utrzymywania w tajemnicy państwowych sekretów mogliśmy się przekonać przy okazji tzw. afery mejlowej. Okazuje się jednak, że ta lekcja wiele nie nauczyła kandydatki Demokratów.

Według informacji New York Post, Hilary Clinton regularnie prosiła swoją pokojówkę – Marinę Santos – o drukowanie dokumentów, wśród których były też takie zawierające ściśle tajne informacje. Nie trzeba chyba dodawać, że pokojówka nie była upoważniona do pracy przy takich danych.

Jak ta informacja wpłynie na szanse Hilary Clinton w starciu z Donaldem Trumpem? Z pewnością jej nie pomoże, choć możemy być pewni, że do wtorku wydarzy się jeszcze wiele ciekawych rzeczy.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNiedźwiedzia przysługa. Trump otrzymał wsparcie od Ku Klux Klanu
Następny artykułAtak na Polską ambasadę w Berlinie
Maksymilian Tomanek

Wytykam politykom hipokryzję, kłamstwa i manipulacje

Zobacz również