UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Elekes Andor

Ten wpis naczelnego Gazety Polskiej pozostanie prawdopodobnie jedną z największych zagadek polskiego internetu. Tomasz Sakiewicz zaskoczył bowiem wszystkich i na Twitterze umieścił wpis, który spotkał się z ogromnym zdziwieniem.

„Alkotwitter”, kot przebiegł po klawiaturze, a może kod dostępu do tajnej siedziby? Internauci i znajomi naczelnego Gazety Polskiej nie wiedzą, co się stało, że Tomasz Sakiewicz opublikował wpis akurat o takiej treści.

Chodzi o post, który Sakiewicz zamieścił na Twitterze o 19:28. Słowa „!&garści Tatr szzj udztqyrdfyzhjzrthvxfrnhbded” wydały się niektórym bowiem tak dziwne, że aż mające sens. Pod wpisem wypowiedział się nawet znajomy i sojusznik Sakiewicza, Cezary Gmyz. Ten stwierdził tylko, że „garści Tatr” to zwrot bardzo interesujący.

Reszta komentujących nie miała tyle pewności co do tego, o co chodziło naczelnemu Gazety Polskiej. Pojawiły się dociekania, że być może naczelny przypadkiem usiadł na telefonie lub ten odblokował mu się w kieszeni. Niestety, nikt nie był w stanie wyjaśnić, co się właściwie stało na koncie Tomasza Sakiewicza. Przechodzenie w podane linki też nic nie dało – pojawiały się błędy 404.

Co gorsza, nigdy prawdopodobnie nie dowiemy się, co się w ogóle wydarzyło. Publicysta usunął swój wpis bez tłumaczenia komukolwiek, co doprowadziło do publikacji tak dziwnej treści. Szkoda, może okazałoby się, że to próba sił Sakiewicza w nowoczesnej poezji albo najzwyczajniejszy w świecie performance artystyczny?

źródło: twitter.com/TomaszSakiewicz

źródło: natemat.pl

To trzeba zobaczyć! Najlepsze memy z Kaczyńskim w "patriotycznym płaszczu"

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również