UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikipedia (Jana Zills)

Miliony osób na całym świecie nie wyobrażają sobie obecnie życia bez portali społecznościowych. Umożliwiają nam bowiem nie tylko ekspresową komunikację, ale także łatwe promowanie siebie oraz swoich poglądów. Nikt nie rozumie więc dlaczego na usunięcie całej ich treści zdecydowała się jedna z największych gwiazd muzyki na świecie.

Ostatni wpis Taylor Swift dotyczył sprawy sądowej wygranej z Davidem Muellerem, w której artystka oskarżyła mężczyznę o molestowanie seksualne. Po czteroletniej batalii piosenkarka podziękowała swoim fanom za wsparcie, zaoferowała pomoc kobietom zmagającym się z podobnym problemem, a później… usunęła całą treść z Facebooka, Instagrama oraz Twittera.

Warto zaznaczyć, że Swift miała naprawdę ogromną rzeszę obserwatorów. Najwięcej osób, bo aż 100 mln, obserwowało ją na Instagramie. Na Facebooku zgromadziła 70 mln fanów, a na Twitterze – 80. Nie powstrzymało jej to jednak od całkowitego odcięcia się od popularnych portali.

Wielu sympatyków muzyki piosenkarki zmartwiło się o nią w tej nietypowej sytuacji. Plotki mówią jednak o tym, że ma ona związek z promocją zbliżającej się płyty Swift, a dzięki usunięciu wszystkich zdjęć i postów znów miało się zrobić o niej głośno.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również