UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

Chip Beale, mieszkaniec miasta Dayton w stanie Ohio był świadkiem niesamowitego widowiska. Podczas burzy, kiedy wszyscy ukrywali się w domach, ten zaobserwował dziwne, nietypowe zjawisko. Błękitna poświata przesuwała się wzdłuż domów naprzeciwko niego.

Jak mówi Amerykanin, to było nieprawdopodobne widowisko. Beale zaobserwował je 5 czerwca podczas burzy, która przeszła nad Dayton. W ulewie i wśród grzmotów wypatrzył błękitną poświatę. Wyciągnął więc telefon i postanowił uwiecznić zjawisko.

To, co nagrał Amerykanin, szybko rozeszło się po sieci. Na nagraniu widać, jak za linią drzew, wzdłuż domów przebiega błękitne światło. Widać je przez kilka sekund, po czym nagle gaśnie. Warto dodać, że kiedy to jest widoczne, w tle słychać wyraźny brzęk, który mu towarzyszy.

Internauci szybko znaleźli wytłumaczenie tego zjawiska. Na filmie widać bowiem, jak światło porusza się po linii wysokiego napięcia. Twierdzą więc, że to tzw. ognie świętego Elma. To fenomenalne i niegroźne zjawisko, które występuje zazwyczaj przed burzą. Bardzo rzadko widywane jest w jej trakcie. Polega na serii ciągłych wyładowań elektrycznych o charakterystycznym kolorze. Niektórzy stwierdzili jednak, że to inne zjawisko – piorun kulisty. To także tajemnicze i widowiskowe zjawisko, które nie do końca zostało poznane przez naukowców.

Jak podkreślił sam Beale, nieistotne jest, że da się wytłumaczyć naukowo to, co stało się w Dayton. Jego zdaniem bezsprzeczne jest, że to, co widział i nagrał, było po prostu bardzo spektakularne.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również