UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Platforma Obywatelska RP

Iwona Sulik, była rzeczniczka rządu Ewy Kopacz wydała książkę, w której opisuje „tajemnice” Kancelarii Premiera. Jak jednak wynika z recenzji dziennikarzy i blogerów w książce nie ma nic co miałoby związek z jakąkolwiek tajemnicą i czego nie nie byłoby wiadomo już od dawna.

Z recenzji książki byłej rzecznik rządu Kopacz wynika, że poza paroma krótkimi fragmentami nie znajdziemy w niej niczego co by mogło być uznane za „tajemnicę”. Książka jest napisana w taki sposób, że większość czytających ma trudności z przebrnięciem do jej końca.

Jedyne „ciekawe” fragmenty – jak przekonują recenzujący ją dziennikarze – to kwestie wpadek Ewy Kopacz podczas sławnej już wizyty w Niemczech gdzie była ciągana po czerwonym dywanie przez kanclerz Niemiec oraz sprawa prezentacji nowego rządu Kopacz, która wypadła wyjątkowo słabo.

Z książki Sulik dowiadujemy się, że zeszłoroczna wpadka w Niemczech gdzie szefowa polskiego rządu wydawała się wyjątkowo zagubiona na czerwonym dywanie to zasługa współpracowników premier. Sulik przekonuje, że Ewa Kopacz została wprowadzona w błąd przez specjalistę od protokołu dyplomatycznego, który źle poinformował ją o zwyczajach i oczekiwanych zachowaniach podczas takiej wizyty. Stąd też nieporozumienia w kwestii trasy i zachowania do jakich doszło pomiędzy Angelą Merkel i Ewą Kopacz.

Innym fragmentem wyszczególnionym przez recenzentów książki jest kwestia przedstawienia nowego składu rządu Ewy Kopacz we wrześniu 2014 roku. Prezentacja nowego rządu wyszła bardzo słabo, bo – jak przekonuje Sulik – premier Kopacz nie zostały dostarczone materiały stworzone specjalnie na tą okazję.

Jak przekonują recenzenci książki „Tajemnice Kancelarii Premiera” opisy w niej zawarte są niejasne, pobieżne i niezdradzające żadnych tajemnic.

Premiera książki Iwony Sulik odbędzie się 16 września 2015 roku.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: kulisy24

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również