UDOSTĘPNIJ

Beata Tadla została wyrzucona z Telewizji Polskiej. Twierdzi, że to efekt jej wywiadu z okresu kampanii z Andrzejem Dudą, w którym, według niej, obecny prezydent miał się trząść i denerwować jak nikt inny. Dziennikarka skarży się również na problemy natury prywatnej i opowiada o kontakcie z przedziwną kobietą. 

Tadla przekonuje, że zszokowała ją niesamowita historia. Dziennikarka twierdzi, że kobieta przedstawiająca się jako Danuta przekonywała, iż jest w posiadaniu tajemnego przesłania dla świata od samego Władimira Putina.

– Dostaję list. Autorka najpierw wyjaśnia, że od Władimira Putina wie o tajemnym przesłaniu dla świata, a potem dopisuje, że informuje o tym właśnie mnie, gdyż jestem… jej córką – komentuje Tadla.

Tadla wyklucza prawdziwość stawianych przez kobietę tez i wyjaśnia, że musi ona być psychofanką. Twierdzi, że chciała jej wmówić, iż zostania podmieniona w szpitalu przez rosyjskich agentów. Była zasypywana listami oraz drobnymi upominkami dla jej syna, którego kobieta nazywała swoim wnukiem. To wszystko szokowało Tadlę, ale kierowała nią ciekawość, mimo iż bliscy sugerowali, by nie otwierała paczek i urwała wszelki kontakt.

Teraz każdą paczkę kierowaną do Tadli analizuje najpierw jej partner Jarosław Kret. Prezenter pogody boi się o jej bezpieczeństwo i drży na widok każdej kolejnej podejrzanej paczki. Najbardziej obawia się tego, iż tajemnicza kobieta w końcu się ujawni.

Zawsze trzeba wziąć pod uwagę, że mogą to być jedynie wymysły dla promocji swojej osoby…

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również