UDOSTĘPNIJ
Foto: pixabay//arcaion

Substancja znajdująca się w tej roślinie posiada strukturę zbliżoną do kanaboli zawartych w konopiach. To związek stymulujący układ nerwowy – wyjaśnia Łukasz Łuczaj.

Rośnie wszędzie tam, gdzie nic innego rosnąć nie chce – czyli nasypy, przydroża, tereny budów, łąki. Każdy zapewne widział tą roślinę i to nie raz.

Wrotycz. Ten niepozorny „chwast” zawiera bardzo dużo substancji przeciwzapalnych, i silnie odkażających a także uspokajające, przeciwbólowe, antydepresyjne, regulujące przemianę materii oraz odtruwające.

Korzystanie z dobroci roślin leczniczych i trujących zarazem często polega wyłącznie na pilnowaniu dozwolonej dawki.

Zamiennik marihuany?

Stosowanie wewnętrzne Wrotyczu, według rozporządzenia Unii Europejskiej jest zakazane, a wszystko przez zawartość tujonu. Jak wyjaśnia Łukasz Łuczaj – to związek stymulujący układ nerwowy. Co ciekawe, tujon posiada strukturę zbliżoną do kanabinoli zawartych w konopiach.

– Dawki wodnych i alkoholowych wyciągów wrotyczowych stosowane w ziołolecznictwie nie mają jednak narkotycznego wpływu – tłumaczy Różański. Dlatego zjedzenie listka czy dwóch, nie jest niebezpieczne.

– Kiedy idę przez łąkę często podgryzam listki wrotyczu. Lubię jego smak – jest gorzki, a efekt po zjedzeniu kilku świeżych liści to pobudzenie z orzeźwieniem.

Jakie inne cudowne właściwości posiada Wrotycz?

Preparaty wrotyczowe pobudzają akcję serca, zwiększają siłę skurczu mięśnia sercowego, pobudzają oddychanie, wzmagają wydzielanie hormonów. Regulują miesiączkowanie. Zwiększają ukrwienie narządów płciowych i nasilają odczuwanie wrażeń seksualnych. Przedłużają efekt doznań płciowych. Znoszą  bóle głowy, bóle miesiączkowe, kolki – wylicza Henryk Różański.

Wrotycz oprócz tego hamuje procesy autoagresji immunologicznej, dzięki czemu może być z powodzeniem stosowany w fitoterapii chorób autoimmunologicznych typu łuszczyca, reumatyzm, toczeń.

 

Foto: pixabay//arcaion
Foto: pixabay//arcaion

Czy jest więcej takich roślin? Tak, przykładem jest Żywokwost. 100-200 lat temu odwar z żywokostu podawano jako środek pędzący poty, osłaniający błony śluzowe, powlekający przewód pokarmowy oraz łagodzący podrażnienia żołądka i jelit. Teraz jest zakazany

Aktualnie żywokost stosowany jest w europejskim ziołolecznictwie, na razie tylko zewnętrznie w formie maści 5-20%. Ułatwia gojenie, wspiera regenerację tkanek i komórek. Używany ogólnie do leczenia stłuczeń. Stosowanie tego zioła wewnętrznie zostało zabronione, gdy – jak twierdzi biolog Henryk Różański, nadgorliwi polscy urzędnicy wycofali syropek żywokostowy z aptek, podniecając się pracami z zakresu toksykologii alkaloidów pirolizydynowych, których w żywokoście jest jak kot napłakał. Jak się okazuje, rzeczone alkaloidy występują również w innych ziołach (ogórecznik, farbownik), a o dziwo nie są one zakazane.

Żywokost jednakże świetnie radzi sobie z suchym kaszlem, nieżytem gardła, chrypą oraz zapaleniem oskrzeli. Ponad to, leczy również zespół jelita drażliwego. Według Różańskiego warto go również przetestować podczas leczenia trądziku różowatego i atopowego zapalenia skóry.

Jak informuje Łukasz Łuczaj – Zanotowano chyba dwa przypadki uszkodzenia wątroby po długotrwałym doustnym przyjmowaniu żywokostu. Oczywiście przez osoby przewlekle chore.

Foto: WikimediaCommons
Foto: WikimediaCommons//AnneliSalo

Te zdjęcia Czerwonej Planety zrobią na tobie WRAŻENIE!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKaczyński załamany. To już koniec jego marzeń
Następny artykułHańba! Szokujące treści w nowych podręcznikach do WOS. Rodzicom aż odebrało mowę
Wiadomości Pikio
Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również