UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Odkrycia naukowe często wydają się nudne i mało interesujące. Tym razem jednak astronomowie dostrzegli coś, co nie powinno istnieć. To odkrycie może zrewolucjonizować świat nauki i astronomii.

Początkowo astronomowie z Next Generation Transit Survey (NGTS) obserwowali małą gwiazdę – czerwonego karła. Potem dostrzegli, że jej blask przygasa, co prawie zawsze oznacza krążącą wokół gwiazdy planetę. Następnie dostrzeżono to przedziwne zjawisko.

NGTS-1b to gazowy olbrzym. Planeta ma zbliżoną temperaturę do Jowisza, jest jednak od niego o 20% lżejsza. Mimo to jest to naprawdę gigantyczna planeta, a jej obecność w tym miejscu jest zadziwiająca. Tymczasem planeta istnieje i okrąża swoją gwiazdę w 2,6 dnia.

– Pomimo tego, że jest potężną planetą, NGTS-1b było trudno odkryć, bowiem jej gwiazda jest stosunkowo mała i ciemna – wyjaśnił prof. Peter Wheatley z Uniwersytetu w Warwick.

Przełomowe odkrycie

Najbardziej szokujący jest w tym wszystkim fakt, że tak wielka planeta krąży wokół tak małej gwiazdy. Aż dotąd naukowcy byli przekonani, że jest to niemożliwe.

– Odnalezienie NGTS-1b było dla nas całkowitym zaskoczeniem. Nie sądziliśmy, że tak masywne planety mogą istnieć wokół tak małych gwiazd. Co ważniejsze, teraz naszym wyzwaniem jest ustalenie, jak często takie planety występują w naszej galaktyce – zaznaczył dr Daniel Bayliss, kierownik grupy badającej to zjawisko.

Wygląda na to, że nie będzie to jedyne takie odkrycie. Zdaniem prof. Wheatley’a takich gwiazd jest w naszej galaktyce wiele. Jeśli zaś tak jest, to jak wiele może być jeszcze takich „planet potworów”?

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Niesamowite zdjęcia kosmosu [ZOBACZ!]


Kosmiczna sonda popełniła samobójstwo - przedtem wykonała NIESAMOWITE zdjęcia!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również