UDOSTĘPNIJ

Spór wokół wycinki Puszczy Białowieskiej staje się coraz ostrzejszy. Do apelu zrozpaczonych ekologów dołączyła się Komisja Europejska i politycy. Odpowiedzialny za wycinkę minister odpowiada na zarzuty w charakterystycznym dla siebie stylu. Krytykującego go Grzegorza Schetynę zaprosił do lasu.

Puszcza Białowieska pustoszeje. Według polityków PiS wycinka zapobiegnie rozprzestrzenianiu się kornika drukarza. Ekolodzy nie uznają tego wytłumaczenia. Mimo poparcia Komisji Europejskiej, pozostają jednak bezsilni.

Ostatnio do krytyki wycinki dołączył się Grzegorz Schetyna. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej zapowiedział utworzenie specjalnej komisji śledczej, która miałaby zająć się poczynaniami Jana Szyszki. Minister środowiska ma dla Schetyny zaskakującą odpowiedź.

 – Ja się z tego cieszę, naprawdę. Bardzo proszę o komisję śledczą, ale pan Grzegorz Schetyna przypuszczam, że należy również do tej grupy ekspertów, którym trudno rozpoznać, to na pewno nie ulega najmniejszej wątpliwości – samca od samicy u kornika drukarza. To jestem na 100 procent pewny, że nie potrafi rozpoznać, ale przypuszczam, że ma pewne kłopoty z rozpoznawaniem również płci i wyższych gatunków – mówił w Radiu Maryja Szyszko.

Minister środowiska złożył Schetynie zaskakującą propozycję. Chętnie nauczy go rozróżniania płci u owadów. Wystarczy, że pojadą razem do lasu.

 – I serdecznie zapraszam pana Grzegorza Schetynę, o ile by chciał pojechać ze mną do Białowieży, to z przyjemnością pojedziemy i zobaczymy żerowisko kornika drukarza i pokażę mu, jak wygląda samiec, jak wyglądają samice, jakie są gatunki towarzyszące – mówił Szyszko.

źródło: se.pl

ZOBACZ TAKŻE

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również