UDOSTĘPNIJ

Nowy pomysł resortów, które znajdują się we władaniu Mateusza Morawieckiego, zszokują Polaków. Wszystko przez projekt nowelizacji ustaw podatkowych, który jeszcze bardziej będzie drenował nasze portfele. Szykują się spore zmiany, o których rząd wolał powiedzieć w skomplikowany sposób.

Na stronach Ministerstwa Finansów możemy znaleźć informację o tym, że resort przygotowuje właśnie dla nas niemiłą niespodziankę. Wynika z niej, że „w drodze uszczelnienia systemu podatkowego i poprawienia konkurencyjności” zapłacimy więcej. Chodzi o podniesienie stawek podatkowych dotyczących nieruchomości, co uderzy zwłaszcza w ich rynek i przedsiębiorców.

Jak czytamy w zapisach, podatek wyniesie 0,042% wartości nieruchomości miesięcznie, czyli 0,5% w skali roku. Zwiększy się też podstawa opodatkowania, co sprawi, że sam podatek będzie znacznie większy. Co to oznacza w praktyce?

Jak tłumaczy Paweł Mazurkiewicz, doradca podatkowy z agencji MDDP, rząd przedstawił nowy podatek w zawiły sposób nie bez powodu. Chodzi oczywiście o to, by podatnicy nie zorientowali się, że zapłacą znacznie więcej, bo zamiast 19% nawet 30%. Gdyby bowiem władza otwarcie powiedziała, o co chodzi, w kraju podniósłby się bunt.

Łatwiej jest wprowadzać zmianę, którą opisuje się w bardzo szczegółowy sposób, dla wielu obywateli kompletnie niezrozumiały, niż po prostu powiedzieć, że zamiast 19% trzeba będzie płacić 30% podatku, bo w przypadku wielu podatników te zmiany mogą do tego doprowadzić. Zmiany mogłyby najmocniej uderzyć w sektor nieruchomości. Najwyraźniej po stronie fiskusa panuje przeświadczenie, że płaci on w Polsce za mało – mówi Mazurkiewicz.

źródło: msn.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również