UDOSTĘPNIJ
źródło; wikimedia.org

Premier Beata Szydło ma nie lada problem. Internauci po raz kolejny przypomnieli bowiem rządowi, że w internecie nic nie ginie. W ten sposób rozliczono właśnie szefową Rady Ministrów. Premier przypomniano wypowiedź, która w kontekście protestu lekarzy rezydentów wychodzi na bardzo niefortunną.

Chodzi o to, co mówiła Szydło w styczniu 2016 roku. Wówczas premier była w Radomiu, gdzie z ministrem zdrowia, Konstantym Radziwiłłem, odwiedzała Niepubliczną Przychodnię Podstawowej Opieki Medycznej „Południe”. Podczas wizyty padły słowa, które dziś wydają się bardzo nietrafione. Przypominają to jej medycy, którzy w ostatnim czasie stali się wielkimi przeciwnikami rządu.

– W ubiegłym roku przychodnia była zamknięta, bo poprzedni rząd nie potrafił porozumieć się z lekarzami. Nie potrafił wynegocjować kontraktów. Pacjenci nie mieli zabezpieczonej pomocy medycznej. Dziś sytuacja jest inna. Ona polega na normalności, bo jak widać może być w Polsce normalnie. Na tym polega dobra zmiana, którą w tej chwili wprowadza polski rząd – mówiła Szydło.

Jak wskazują jednak lekarze, wtedy i tym bardziej teraz, normalnie nie było i nie jest. Słowa Szydło obecnie brzmią jak smutny żart, w którym wszystko jest na opak. Dialog z medykami i dobra zmiana, którą obiecywała premier, po prostu się nie sprawdziły. Zamiast tego jest protest rezydentów, walka z nimi w mediach i zamiatanie problemu pod dywan.

– To jest śmieszne. O jakiej normalności mowa? Nigdy nie było normalne, a to, co dzieje się teraz, to jawna kpina. Nic nie jest normalne w służbie zdrowia. Jest coraz mniej czasu na pacjenta. Nawet gdyby założyć, że w przychodni mamy 15 minut na pacjenta, to w ciagu dnia pracy powinniśmy przyjąć 28 osób. A my przyjmujemy po ponad czterdzieści osób – mówi lekarz z radomskiego szpitala.

źródło: natemat.pl

Samobójstwo czy zatajony mord? Popularne teorie spiskowe o śmierci Andrzeja Leppera


Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również