UDOSTĘPNIJ
Źródło: Flickr.com

Konsekwencje swojej twardej postawy na szczycie unijnym w Brukseli Beata Szydło będzie ponosić jeszcze długo. Podobnie ponosi je rządząca partia, która znacznie straciła w sondażach. Dla samej premier szczyt UE i czas po nim z pewnością nie jest łatwy.

Na posiedzeniu Rady Europejskiej była całkiem osamotniona, mając przeciwko sobie przywódców pozostałych 27 państw wspólnoty. Nawet politycznie najbliżsi Polsce premierzy, jak Viktor Orbán, opuścili ją na placu boju. Od tego czasu opozycja i przeciwni obecnym rządom dziennikarze nie przestają ze wzmożoną siłą atakować rządu i premier Szydło, domagając się jej natychmiastowej rezygnacji. Pojawiły się nawet głosy, sugerujące, że do takiej próby ze strony Beaty Szydło doszło.

 – Z tego, co wiem, nawet próbowała się podać do dymisji. Może trzeba było, to by pokazało, że jakieś zasady wyznaje. A tak była twarzą klęski dyplomatycznej naszego kraju – komentował w telewizji Polsat News były minister spraw zagranicznych w rządzie PO, Radosław Sikorski.

Z całą pewnością nie byłoby to zaskoczeniem. Po spotkaniu szefów państw UE w Brukseli premier polskiego rządu musiała się czuć pokonana i przytłoczona ogromem klęski. Reakcją na te wydarzenia jest też wyraźny spadek notowań Prawa i Sprawiedliwości w sondażach, a z pewnością potężne wzmocnienie największej z partii opozycyjnych, czyli Platformy Obywatelskiej.

Słowa Radosława Sikorskiego niemal natychmiast, bo zaledwie kilka godzin później, zdementował obecny minister SZ Witold Waszczykowski:

 – Nieprawda. Nie było żadnej próby [dymisji – red.]. Konfabulacja i wymysły po to, żeby mącić – powiedział minister. Dodał też, że prezes rady ministrów witana była na lotnisku entuzjastycznie, co ma dowodzić jej niezachwianej pozycji.

Źródło: msn.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również