UDOSTĘPNIJ

Kilkanaście miesięcy temu OPZZ zgłosił postulat jawności płac. Elity polityczne, dziennikarskie i biznesowe zareagowały nerwowo. Wszyscy byli przeciwko. Tymczasem coraz bardziej widać, że był to słuszny postulat. W największych polskich firmach, w tym tych z udziałem skarbu państwa, powstają fikcyjne etaty, które zajmują członkowie rodzin i znajomi wysoko postawionych przedstawicieli partii politycznych. Z doniesień medialnych i plotek dowiadujemy się o niewyobrażalnych wynagrodzeniach dla wąskich elit biznesu. Międzynarodowe instytucje takie jak OECD informują, że koszty kryzysu ponoszą głównie biedni Polacy, a majątki i dochody krezusów nieprzerwanie rosną.

Trudno się temu dziwić, skoro w polskiej gospodarce standardem jest sytuacja, gdy firma przynosi straty, zwalnia pracowników lub obniża im pensje, a w tym samym czasie kadra zarządzająca otrzymuje podwyżkę lub dodatkową premię. Stąd między innymi niechęć elit biznesowych do jawności płac, ponieważ mogłaby ona ujawnić skalę nieprawidłowości w zarządzanych przez nich przedsiębiorstwach. Polacy zobaczyliby ogrom nieprawidłowości, a wiedza o skali nierówności społecznych mogłaby wywołać ich gniew. Wszak nie ma żadnego usprawiedliwienia, aby prezes firmy zarabiał sto albo dwieście razy więcej od szeregowego pracownika. Nie ma też racji ekonomicznych, które uzasadniałyby gigantyczne pensje, premie czy odprawy dla kadry zarządzającej, szczególnie w firmach przynoszących straty.

Polscy pracodawcy uwielbiają mówić o społecznej odpowiedzialności biznesu ? robią na ten temat szkolenia, warsztaty i konferencje. Wobec tego powinni poprzeć postulat jawności wynagrodzeń. Przecież odpowiedzialność polega między innymi na trosce o pracowników i przejrzystości zasad rządzących przedsiębiorstwem. Jawność płac byłaby ważną częścią relacji opartych na zaufaniu i dialogu między pracodawcami i pracownikami. Jeżeli pracodawcy rzeczywiście są tak uczciwi, jak deklarują, jawność płac mogłaby poprawić atmosferę w firmie, przyczynić się do wzrostu wydajności pracy i minimalizacji stresu.

Ujawnienie płac ucięłoby też spekulacje na temat dochodów kadry kierowniczej, polityków, dziennikarzy czy związkowców. Pozwoliłoby też pokazać skalę nepotyzmu na ważnych stanowiskach państwowych. Mogłoby przyczynić się do przecięcia powiązań między polityką i biznesem. Każdy mógłby sprawdzić, na ile uczciwe są deklaracje poszczególnych partii odnośnie walki z kolesiostwem i czy istnieje coś takiego jak zawłaszczanie państwa przez kolejne obozy rządzące. Dzięki temu wzrósłby też nacisk na przeprowadzanie przejrzystych konkursów przy naborze na ważne społecznie i dobrze płatne funkcje. Być może dochody w gospodarce bardziej odpowiadałyby wyobrażeniom i oczekiwaniom społecznym odnośnie dopuszczalnego poziomu nierówności społecznych.

Jawność płac umożliwiłaby przestrzeganie przepisów dotyczących zakazu dyskryminacji ze względu na płeć ? obecnie kobiety zarabiają o około 15 pkt. proc. mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach. Im wyższe stanowisko w hierarchii społecznej, tym różnice w dochodach między płciami są większe. Ujawnienie płac w obrębie firmy i całej gospodarki jest koniecznym elementem walki z nierównościami między płciami.

Warto też pamiętać, że zgodnie z badaniami Polacy są bardzo egalitarnym społeczeństwem. Trudno się temu dziwić. Nierówności unieszczęśliwiają, niszczą więzi społeczne i wzajemne zaufanie, prowadzą do częstszych chorób i stresów, są zagrożeniem dla demokracji i solidarności społecznej. Państwa o niższym poziomie nierówności są szczęśliwsze, stabilniejsze i bardziej rozwinięte gospodarczo. Dzięki jawności płac zwiększyłby się nacisk na zmniejszenie rozwarstwienia dochodowego, na czym skorzystałoby całe społeczeństwo.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
ŹRÓDŁOlewica24.pl
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułGozdyra: Ćwiczenie z wyobraźni
Następny artykułPrzepraszający frajerzy z rządu i bezczelna opozycja
Piotr Szumlewicz
Piotr Szumlewicz - dziennikarz i publicysta. Redaktor kwartalnika ?Bez Dogmatu? oraz portali www.lewica.pl i www.lewica24.pl. Doradca i ekspert Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Na antenie telewizji Superstacja współprowadzi program ?Ja panu nie przerywałem?.

Zobacz również