UDOSTĘPNIJ

Cały ruch związkowy powinien wspólnie wyrazić swój sprzeciw wobec rasizmu, nacjonalizmu i ksenofobii.

Dzisiejsza Europa niestety coraz bardziej przypomina tę z czasów wielkiego kryzysu. Coraz częściej ofiarami skrajnej prawicy padają imigranci. Zwiększa się skala wykluczenia społecznego i zarazem rośnie siła nacjonalistycznej, rasistowskiej prawicy. W Europie legalnie funkcjonują skrajnie prawicowe, ksenofobiczne, antyimigranckie organizacje jak Złoty Świt, Jobbik czy NPD. Część z nich w niedawnych wyborach do Parlamentu Europejskiego wprowadziło swoich posłów. Również w Polsce rozwija się skrajna prawica w postaci Ruchu Narodowego czy Kongresu Nowej Prawicy. Związkowcy są między innymi od tego, aby bronić ludzi dyskryminowanych, wykluczonych, prześladowanych. Dlatego polski ruch związkowy wspólnie powinien wyrazić sprzeciw wobec faszyzującej prawicy. Opowiadamy się za pluralistycznym, otwartym społeczeństwem, w którym nikt ze względu na pochodzenie, kolor skóry, płeć czy preferencje seksualne nie powinien być dyskryminowany.

Warto podkreślać internacjonalistyczny charakter ruchu związkowego. Opowiadamy się za obroną praw pracowniczych na całym świecie, nie zgadzamy się na wyzysk w Europie, Afryce i Azji, Polsce, Nigerii i USA, Warszawie, Seulu i Lagos. Nacjonalizmy są wygodne dla wielkiego biznesu ? pozwalają rozgrywać przeciwko sobie interesy pracownicze robotników z poszczególnych krajów i regionów. Pamiętamy o bezsensownej rzezi podczas wielkich wojen światowych. Zamiast wspólnie sprzeciwiać się ponadnarodowemu wyzyskowi, pracownicy dawali się wciągnąć w bezsensowną rzeź między narodami. Zamiast walczyć o godną płacę i pracę, proletariusze z różnych krajów Europy nieraz stawali przeciwko sobie.

Dzisiaj wojenna retoryka powraca. Od wielu miesięcy trwa konflikt na Ukrainie, gdzie międzynarodowe potęgi i lokalni oligarchowie sprytnie manipulują mieszkańcami wschodniej i zachodniej części kraju. Ukraina stała się przestrzenią imperialnych walk między elitami biznesowo-politycznymi, a sytuacja znacznej części społeczeństwa z dnia na dzień ulega pogorszeniu. Również polscy politycy zamiast przedstawić konstruktywne propozycje, jak zaprowadzić pokój na Ukrainie i wyprowadzić ją z kryzysu, robią wszystko, by zaognić sytuację. Nie przejmują się narastającą biedą, wykluczeniem społecznym, spadkiem płac i katastrofą humanitarną.

Jeżeli Polska rzeczywiście chce być solidarna z Ukrainą, to nasze władze powinny przynajmniej zatroszczyć się o to, aby Ukraińcy mieszkający w Polsce nie byli zatrudniani na czarno, w warunkach uwłaczających ludzkiej godności. Z całą pewnością wsparcie dla bardziej socjalnej i egalitarnej polityki władz ukraińskich oraz troska o przestrzeganie praw pracowniczych wobec Ukraińców pracujących w Polsce są czymś bardziej potrzebnym niż przyłączenie się do działań politycznych, które nie poprawią sytuacji społeczeństwa ukraińskiego. O godnej pracy dla naszych sąsiadów ze wschodu jednak nikt nie myśli.

Dzisiaj setki tysięcy Polaków i Polek pracuje w Niemczech, Irlandii, Danii czy Szwajcarii. Wielokrotnie europejskie związki zawodowe pomagały polskimi imigrantom, protestowały przeciwko traktowaniu naszych rodaków jako obywateli drugiej kontroli, nie godziły się, aby polscy pracownicy byli tanią siłą roboczą, pozbawioną podstawowych praw pracowniczych i obywatelskich. Międzynarodowy, zjednoczony ruch pracowniczy to największa siła, która jest w stanie sprzeciwić się naciskom międzynarodowego kapitału. Zależy nam, aby polscy migranci zarobkowi mogli liczyć na pomoc swoich partnerów z innych krajów, aby nie byli pozostawieni sami sobie, gdy pracodawca nie chce wypłacić im pensji lub bezprawnie zwalnia ich z pracy. Ale w takim razie my też powinniśmy wznieść się ponad narodowy partykularyzm. Dlatego OPZZ nie godzi się na wyzysk i dyskryminację imigrantów rosyjskich, wietnamskich czy ukraińskich w Polsce. Nie godzimy się upokarzające warunki pracy i płacy dla pracowników z innych krajów.

Nacjonalizm to odwracanie uwagi od kluczowych problemów polskiego społeczeństwa. Nacjonaliści lekceważą złą politykę rynku pracy, niskich płac, brak całościowej polityki rodzinnej, wysoki poziom nierówności społecznych. Skrajna prawica nie ma żadnych propozycji społeczno-ekonomicznych i dlatego próbuje przekierować niezadowolenie społeczne na nienawiść do imigrantów, gejów czy ateistów. Zamiast wskazywać na ekonomiczne podłoże masowego ubóstwa, na wyzysk, niesprawiedliwość, wycofywanie się państwa z jego obowiązków, narodowcy o wszelkie zło oskarżają Żydów, Romów czy gejów. W ten sposób są funkcjonalnymi idiotami polskiego modelu kapitalizmu. Masowo łamiący prawo pracy pracodawcy mogą spać spokojnie ? zamiast kierować swoją złość i frustrację przeciwko biznesowi, biedni i wyzyskiwani winią mniejszości narodowe i seksualne za złą sytuację społeczno-ekonomiczną. W ten sposób jedna dyskryminowana grupa jest kierowana przeciwko drugiej, a odpowiedzialne za kryzys elity biznesowe i wspierający ich politycy mogą spać spokojnie.

OPZZ odrzuca tę prymitywną ideologię. Jesteśmy zwolennikami egalitaryzmu, pogłębionej demokracji, zakazu dyskryminacji ze względu na płeć, wyznanie, preferencje seksualne. Wiemy, że mniejszości narodowe czy seksualne często padają też ofiarami dyskryminacji w miejscu pracy. Jako część postępowego, nowoczesnego, demokratycznego ruchu związkowego OPZZ jest przeciwko mizoginii, homofobii i rasizmowi. Naszymi wrogami są nieuczciwi pracodawcy i antyzwiązkowi politycy, a nie geje, feministki czy Żydzi.

Z niepokojem obserwujemy, jak niektórzy przedstawiciele ruchu związkowego biorą udział w imprezach organizowanych przez ruch narodowy. Nie idźmy tą drogą! Siła związków zawodowych tkwi między innymi w przekraczaniu granic narodowych, religijnych, etnicznych. Ksenofobia i rasizm nigdy nie były sojusznikami ruchu związkowego. Razem zatrzymajmy brunatną falę! Wspólnie brońmy praw pracowniczych i obywatelskich!

Tekst ukazał się pierwotnie w biuletynie OPZZ „Pod Brukiem Leży Plaża” 2/2014.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPolicjant rzuca szklaną butelką w tłum (video)
Następny artykułKompromitacja działacza PiS. Internet pęka ze śmiechu
Piotr Szumlewicz
Piotr Szumlewicz - dziennikarz i publicysta. Redaktor kwartalnika ?Bez Dogmatu? oraz portali www.lewica.pl i www.lewica24.pl. Doradca i ekspert Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Na antenie telewizji Superstacja współprowadzi program ?Ja panu nie przerywałem?.

Zobacz również