UDOSTĘPNIJ

Szanowni Państwo

Z doniesień medialnych wynika, że znana piosenkarka, Beata Kozidrak otrzymała od TVP 155 tys. zł za zaśpiewanie w sylwestrową noc kilku piosenek. Jeżeli to prawda, to za kilkadziesiąt minut pracy piosenkarka zarobiła równowartość ponad 85 minimalnych pensji. Trudno uznać tego typu stawki za zgodne z misją mediów publicznych i oczekiwaniami społecznymi.

Warto w tym kontekście przypomnieć, że od wielu miesięcy Telewizja Polska zwalnia setki ludzi. Wciąż trwa spór o przeniesienie kilkuset pracowników z TVP do firmy zewnętrznej. Władze telewizji argumentowały, że jest to konieczny proces, ponieważ TVP potrzebuje oszczędności.

Jeżeli w tym samym czasie władze telewizji wydają setki tysięcy złotych na krótkie występy celebrytów, jest to niewątpliwie postępowanie nieetyczne, będące zarazem przykładem niegospodarności. W tym kontekście bulwersujące są też informacje o gigantycznych wynagrodzeniach dla prezenterów programów informacyjnych i publicystycznych takich jak Beata Tadla, Hanna Lis, Tomasz Lis, Piotr Kraśko czy Krzysztof Ziemiec. Z doniesień medialnych wynika, że każdy z tych dziennikarzy co miesiąc otrzymuje wynagrodzenie liczone w dziesiątkach tysięcy złotych. Tymczasem warto przypomnieć, że już w swoim raporcie z 2012 roku o TVP Najwyższa Izba Kontroli wprost rekomendowała: ?Zawieranie drogich długoterminowych ?kontraktów gwiazdorskich? nie znajduje uzasadnienia, zważywszy na trudną sytuację finansową Spółki?.

Dlatego też zwracam się z uprzejmą prośbą o poinformowanie, czy doniesienia o wynagrodzeniu dla Beaty Kozidrak są prawdziwe oraz jakie były stawki innych wykonawców, którzy śpiewali w sylwestrową noc. Proszę jednocześnie o informację, czy Telewizja Polska wyszła naprzeciw oczekiwaniom NIK i zrezygnowała z kontraktów gwiazdorskich. TVP w ramach swojej misji powinna świecić przykładem i informować opinię publiczną o sposobnie zarządzania swoimi finansami. Powinna też realizować zalecenia Najwyższej Izby Kontroli.

Zobacz również