UDOSTĘPNIJ

Nie milkną echa wypadku, w którym brał udział prezydent Andrzej Duda. Opona jego limuzyny pękła podczas podróży autostradą A4, co mogło skończyć się tragicznie. BOR rozpoczął śledztwo w sprawie ustalenia, co było przyczyną wypadku. Wyniki są zaskakujące i skłaniają do refleksji.

Sam prezydent powiedział, że od zderzenia z barierkami i innymi pojazdami uchroniła go wybitna reakcja kierowcy. Przyznał, że nie poczuł żadnego podmuchu, ale „wystrzał” i „huk”. Słowa te podgrzały atmosferę wokół wypadku.

Biuro Ochrony Rządu przekazało raport, który jest bardzo zaskakujący i po raz kolejny pokazuje, iż najważniejsze osoby w kraju nie mogą czuć się bezpiecznie. BOR obarcza odpowiedzialnością za wypadek przede wszystkim byłego szefa, generała Mariana Janickiego.

Raport BOR został częściowo opublikowany. Oczywiście pominięto elementy tajne.

– Dyspozycje płynące z instrukcji dawnych szefów BOR mogły stanowić niebezpieczeństwo dla osób chronionych – przekonuje płk dr Jacek Lipski z BOR.

Przede wszystkim chodzi o instrukcję dotyczącą opony. Ta wydana przez gen. Janickiego określała eksploatację prezydenckich aut na 6 lat. Tymczasem producent zalecał… 2 lata.

źródło: niezależna.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również