UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia.org

W jednym z ostatnich wywiadów wicepremier Mateusz Morawiecki wypowiedział słowa, które niejednego zwolennika partii władzy wbiły w fotel. Ten ujawnił bowiem, że znajdujemy się w gorszej sytuacji, niż mogłoby się to nam wydawać.

Jak mówi Morawiecki, to, co wydarzyło się na początku lat 90. XX wieku, zaważyło na losach Polski na długie lata. Do dziś odczuwamy konsekwencje zmiany ustrojowej i wdrażania planu Balcerowicza, który, zdaniem Morawieckiego, zostawił Polskę słabą i zdezorientowaną. Zaraz później pojawili ludzie, którzy położyli ręce na wielu sprywatyzowanych instytucjach i w ten sposób się dorobili.

–  Szereg przedsiębiorstw przeszło w sposób grabieżczy w ręce prywatne, które też nie potrafiły wielu firm rozwinąć i one zostawały w stadium upadku w bankructwie, a często też powodowały, że było to zwykłe przejęcie udziału w rynku przez firmy zagraniczne – powiedział Morawiecki.

Polska na smyczy

Jednak nie te słowa tak mocno zszokowały Polaków. O wiele bardziej kontrowersyjne było to, co Morawiecki powiedział później. Wicepremier podsumował bowiem, że przez nieumiejętnie przeprowadzoną transformację ustrojową „Polska to kraj posiadany przez kogoś z zagranicy”. Te słowa wstrząsnęły Polakami, którzy przez lata byli karmieni słowami o rozwijającej się gospodarce, zielonej wyspie i dobrej zmianie.

 – Jesteśmy w sytuacji w pewnym sensie nie do odwrócenia, ponieważ jesteśmy „krajem posiadanym przez kogoś z zagranicy”. Przed nami 20 lat odkręcania błędów z przeszłości – podsumował smutno.

źródło: ekspedyt.org

Samobójstwo czy zatajony mord? Popularne teorie spiskowe o śmierci Andrzeja Leppera


Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również