UDOSTĘPNIJ

Wczoraj nad Polską przeszła nawałnica, która odcięła od prądu tysiące ludzi. Deszcz i wiatr zniszczył uprawy, mienie, a także lasy. W jednym z nich, na obozie przebywali harcerze ZHR. Tam doszło do prawdziwej tragedii.

Burza, która przeszła przez całą Polskę, największe zniszczenia poczyniła na Pomorzu. W tamtejszym lesie rozbili obóz harcerze Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej. Jedno z połamanych przez żywioł drzew zabiło dwie harcerki. Druhny miały 13 i 14 lat.

Do sprawy odniósł się przewodniczący ZHR, hm. Grzegorz Nowik. Złożył kondolencje rodzinom ofiar oraz zarządził miesięczną żałobę w każdej jednostkach ZHR. Wywołał jednak przy tym niemałe kontrowersje. Stwierdził bowiem, że tragedia była częścią Bożego planu, którego „nie potrafimy zrozumieć”.

 Nie potrafimy zrozumieć jaki Boży Plan przewidział takie wydarzenie […]. Pokładamy w Bogu nadzieję i ufamy, że mamy w Nim oparcie i znajdziemy u Niego tak potrzebne dziś pocieszenie. Wierzymy, że wezwanych do siebie otoczył blaskiem i ciepłem Najwyższego – napisał.

Zdania, że z tragedią Bóg nie miał nic wspólnego, są Polscy Łowcy Burz. Piotr Żurowski, będący jednym z Łowców powiedział, że o burzy ostrzegano od dawna. Dodał, że nawet jeśli ktoś ostrzeżeń nie wziął na poważnie, powinien był zorientować się w sytuacji po dostrzeżeniu chmur, które zebrały się na niebie.

– Oczywiście, ponieważ były komunikaty Instytutu Meteorologii i naszego stowarzyszenia. Mówiliśmy o tym od kilku dni, ostrzegając, że nadciągające burze mogą być ekstremalne. Kolejne komunikaty aktualizowaliśmy na bieżąco. Tylko, że ludzie nie traktują na poważnie ostrzeżeń, a można było zminimalizować straty, chociaż w ofiarach w ludziach […]. Wystarczyło obserwować niebo i zobaczyć charakterystyczną chmurę w kształcie wału i częstą liczbę wyładować – stwierdził.

ZOBACZ TAKŻE

źródło: wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również