UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

O wielkim szczęściu może mówić taksówkarz z Dzierżoniowa (woj. dolnośląskie), którego życie uratowały szerszenie. Mężczyzna został napadnięty przez dwóch uzbrojonych agresorów. Ci najpierw obrabowali taksówkarza, a potem przywiązali do drzewa. Z pomocą przyszły mężczyźnie zagnieżdżone w dziupli szerszenie.

Zdarzenie, do którego doszło w niedzielę, taksówkarz z Dzierżoniowa zapamięta na całe życie. Zaczęło się od tego, że dwóch młodych mężczyzn chciało przejechać się do Wałbrzycha. Kiedy samochód przejeżdżał przez jedną ze wsi, jeden z pasażerów przyłożył kierowcy nóż do gardła.

 – Dwóch młodych mężczyzn zamówiło kurs taksówką z Dzierżoniowa do Wałbrzycha. Gdy samochód przejeżdżał przez Walim jeden z mężczyzn przyłożył kierowcy taksówki nóż do szyi, kazał zatrzymać pojazd i zażądał pieniędzy. Przerażony taksówkarz oddał całą gotówkę – relacjonuje policjantka z Wałbrzycha, Magdalena Korościk.

Napastnicy przejęli kierowanie samochodem i zabrali taksówkarza do lasu. Przedtem związali mężczyznę i umieścili w bagażniku taksówki. W lesie postanowili przywiązać porwanego do drzewa, gdzie mieli zamiar go zostawić samego sobie. Nie wiedzieli jednak, że drzewo, do którego przywiązali taksówkarza, jest zamieszkane przez rój szerszeni.

 – Napastnicy przywiązali kierowcę do drzewa. Nie wiedzieli jednak, że w dziupli w drzewie zagnieździły się szerszenie. Owady zaatakowały mężczyzn – opowiada Korościk.

Owady natychmiast zaatakowały napastników, którzy zaczęli przed nimi uciekać. Choć żądliły też taksówkarza, mężczyźnie udało się oswobodzić i zbiec. Kiedy tylko dotarł do pierwszych zabudowań, od razu poinformował o całej sytuacji. Sam trafił do szpitala, gdzie opatrzono jego liczne użądlenia.

Poinformowana o sprawie policja, szybko znalazła porywaczy. Jeden z nich, 20-latek, jest mieszkańcem Dzierżoniowa, drugi, 19-letnim mieszkańcem Warmii i Mazur. Przestępcy mogą teraz trafić do więzienia nawet na 15 lat.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: gazetawroclawska.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również