UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

W rosyjskim areszcie doszło do tajemniczego morderstwa. Ofiarą padł dyrektor państwowego koncernu kosmicznego ,,Roskosmos”, który planował ogłoszenie ważnych informacji.

Władimir Jewdokimow – bo tak nazywał się ów dyrektor – został aresztowany w grudniu ubiegłego roku pod zarzutem złodziejstwa na wielką skalę wraz z dyrektorem generalnym Centrum Naukowo-Technicznego – Aleksanderm Zolinem. Wśród oskarżonych znaleźli się także dyrektorzy Kompanii Serwisowej i Śmigłowców oraz wiceszef zakładów ,,Tupolew”.

Ciało Jewdokimowa znaleziono w sobotę rano z kilkoma ranami kłutymi oraz poderżniętym gardłem. Media podejrzewają, że za zleceniem tego morderstwa stoją skorumpowani urzędnicy z ,,wysokiego szczebla”. Mieli oni obawiać się, że Jewdokimow ujawni w śledztwie ich nazwiska, a także schematy wyprowadzania pieniędzy z rosyjskiego przemysłu rakietowo – kosmicznego.

Tymczasem agencja Interfax stoi na stanowisku, że zabójstwo nie ma związku z przemysłem kosmicznym, ponieważ według nich denat już wcześniej złożył w owej sprawie zeznania i jego śmierć nikogo nie uchroni już przed odpowiedzialnością. Pytanie o motywy tego morderstwa pozostaje, więc w dalszym ciągu otwarte.