UDOSTĘPNIJ
fot. Jerry Morrison

Szczyt NATO, który ma odbyć się w Polsce, jest zagrożony. Wszystko przez to, iż Unia waha się nad sankcjami, które miałyby dotknąć kraj nad Wisłą. W przypadku uruchomienia procedury nałożenia sankcji, Unia nalegałaby na przesunięcie szczytu na teren państw bałtyckich.

Rewelacje zostały podane przez niemiecki „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, który jest bardzo niechętny rządowi Beaty Szydło. Komentator Konrad Schuller przekazał wieści o dylemacie przed, którym stoi Unia Europejska.

– Jeśli Jarosław Kaczyński nie zaprzestanie demontowania państwa prawa, to zaplanowany na lipiec szczyt Paktu powinien się odbyć w stolicy jednego z państw bałtyckich – przekonuje gazeta.

Niemieccy dziennikarze twierdzą, że Polaków utwierdza się w przekonaniu, iż Berlin próbuje podporządkować sobie Warszawę, a sam kraj jest kolonizowany przez mocarstwa. Schuller podkreśla, że na destabilizacji oraz zwaśnienia Polski z NATO zależy prezydentowi Federacji Rosyjskiej Władimirowi Putinowi.

Dziennikarz przekazał, że organizacja szczytu w Warszawie nie jest potwierdzona i możliwe jest przeniesienie go do stolicy Łotwy, Litwy czy Estonii. Wszystko ma zależeć od dalszych działań polskiego rządu i reakcji państw unijnych, które nie chcą dopuścić do sytuacji, w której kraj objęty sankcjami będzie gospodarzem szczytu.

źródło: FAS, natemat.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również