UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

40-letni pianista, Iwan Lebiediew, dopuścił się szokującego i przerażającego czynu. Wdarł się do moskiewskiej synagogi z kanistrem benzyny i próbował podpalić 150 modlących się tam osób. Władze rosyjskie nie zamierzają go jednak ukarać.

Nie wiadomo właściwie, dlaczego muzyk dopuścił się tak okrutnego czynu. Można by pomyśleć, że powodami były nienawiść rasowa, czy religijna. Tak nie uważają jednak sądy rosyjskie, które… uniewinniły go z zarzutów dotyczących napaści terrorystycznej.

Media na całym świecie są zszokowane postawą władz rosyjskich. Według nich bowiem czyn Lebiediewa był tylko lekkim aktem chuligaństwa. Oskarżony został więc skierowany na tymczasowe leczenie psychiatryczne, jednak nie trafi do więzienia.

Trudno uwierzyć, że sąd naprawdę wierzy w to, co osądził. Mężczyzna specjalnie wybrał datę Nowego Roku żydowskiego, by móc zabić większą ilość ludzi. Oprócz kanistra wziął ze sobą pistolet, z którego postrzelił ochroniarza. Podczas ataku krzyczał, że „spali wszystkich”.

Za agresję wobec mężczyzny, który go obezwładnił, także nie zostanie ukarany. Mimo że trafił on do szpitala z ranami postrzałowymi, sąd twierdzi, że pistolet „spowodował tylko lekkie zranienie” i „nie miał charakteru bojowego”.

fot. youtube (reporters.pl)

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również