UDOSTĘPNIJ

Syn dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii, Romana Szuchewycza Jurij, odpowiedzialnego za zamordowanie przez dowodzoną przezeń organizację na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej około 100 tyś. osób narodowości polskiej, odpowiedział na słowa ministra Waszczykowskiego krytykujące politykę gloryfikującą ludzi pokroju jego ojca. 

– Nasz przekaz jest bardzo jasny: z Banderą do Europy nie wejdziecie (…) Nie powtórzymy błędów z lat 90., gdy nie domknęliśmy pewnych spraw w relacjach z Niemcami oraz z Litwą. Mam tu na myśli status polskich mniejszości w tych krajach – powiedział w wywiadzie Witold Waszczykowski.

Na słowa polskiego ministra zareagował rząd w Kijowie, który wezwał do siebie ambasadora RP na Ukrainie, Jana Piekło. Usłyszał on od tamtejszego rządu, że „z rozczarowaniem przyjmuje słowa szefa polskiej dyplomacji”. Poproszony też został o przekazanie władzom w Warszawie, iż Ukraina prosi o bardziej wyważony stosunek do „wrażliwych zagadnień wspólnej historii”.

Na słowa Błaszczaka nie pozostał obojętny także Jurij Szuchewycz, deputowany do ukraińskiej Rady Najwyższej. Stwierdził on, że sąsiedzi Ukrainy nie powinni wtrącać się w to, kogo uważa ona za jej bohaterów. Nie omieszkał skrytykować też historycznych działań państwa Polskiego.

– To co realizują i te falsyfikacje, których dokonali. I to, co robili od czasu ukrainizacji Wołynia w latach 30 (…) Następnie operacja „Wisła”. Nawiasem mówiąc, 11 milionów Niemców to również ludobójstwo narodu, których oni zesłali z zachodnich ziem[…] Oni zrobili to z Ukraińcami, zrobili to z Niemcami – powiedział.

Całość wypowiedzi skwitował słowami raczej rzadko słyszanymi od posłów w jakimkolwiek kraju.

– Naplułbym Polakom w mordę – i to wszystko – dodał.

źródło: wmeritum.pl, pl.sputniknews.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również