UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, flickr.com

Syn premier Beaty Szydło, Tymoteusz, jest księdzem. W ostatnią niedzielę kapłan odprawił swoją pierwszą mszę. Prosił podczas niej o modlitwę za niego, by całe swoje życie przeżył jako ksiądz. Jak ujawnił, są bowiem polityczne naciski na niego. Młody ksiądz zdradził też, jak zareagowała jego matka, kiedy dowiedziała się, że jej syn chce być księdzem.

Jak mówi ksiądz Tymoteusz Szydło, ma dosyć już politycznych nacisków i kojarzenia go z matką. Kapłan podkreślił, że Kościół nie jest partyjny, a podczas mszy nie ma zamiaru wygłaszać z ambony swoich poglądów. Chce spokoju i odcina się od politycznej kariery jego matki-premier.

– Po prostu chcę zwyczajnie pracować jak każdy ksiądz. Kościół nie jest partyjny i ja też nie zamierzam głosić żadnych poglądów politycznych z ambony. Oczywiście mam swoje przekonania, ale zostawiam je dla siebie – mówi duchowny.

Do seminarium w Krakowie trafił po beatyfikacji Jana Pawła II w 2011 roku. Jak mówi, od najmłodszych lat związany był z Kościołem i „nie rozważał dla siebie innych dróg”. Mógł liczyć na wsparcie ze strony rodziców, którzy, jak ujawnił, wcale nie cieszyli się z tego, że ich syn zostanie duchownym. Niemniej nie krytykowali go za ten wybór.

 – Nie rozważałem właściwie innych dróg dla siebie. Byłem związany z Kościołem od dzieciństwa i ta droga była dla mnie naturalną kontynuacją. Miałem wsparcie rodziców, którzy nie byli jakoś szczególnie entuzjastycznie nastawieni, ale też nie oceniali, nie krytykowali – oświadczył ksiądz.

źródło: msn.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również