UDOSTĘPNIJ
źródło: pxhere.com

Przechodnie byli naprawdę mocno zdziwieni, kiedy zauważyli nowiutkie niebieskie lamborghini zaparkowane niemal pod samą wiatą przystankową. Nieznany kierowca prawie wjechał pod daszek i zostawił tam swoje auto. Choć sprawa została zgłoszona straży miejskiej, funkcjonariusze nie zrobili nic.

Nietypowy widok zauważyć mogli warszawiacy, którzy we wtorek pojawili się po 16:00 pod Biblioteką Uniwersytetu Warszawskiego. Tam obok wiaty przystankowej zamiast autobusu znaleźli niebieskie lamborghini. Auto stało w niedozwolonym miejscu, skutecznie utrudniając przejazd autobusom komunikacji miejskiej. Ich kierowcy musieli się nieźle napocić, by nie uderzyć w sportowe cacko podczas zgarniania pasażerów z przystanku.

Mimo tego, że wszyscy ze zdziwieniem patrzyli na samochód, nikt nie zgłosił tego straży miejskiej. Dopiero Jan Król, który także był w pobliżu BUW, postanowił zgłosić sprawę do odpowiednich organów. Poinformował o lamborghini straż, a także zrobił zdjęcia auta.

– Nie wiem dokładnie, ile samochód tam stał. Od razu zadzwoniłem na straż. Mówię do funkcjonariusza, że ktoś zaparkował na przystanku. Podaję adres. Pan pyta: „jakie auto?.” Mówię, że „niebieskie lamborghini, trudno nie zauważyć” i w odpowiedzi usłyszałem: „No ja myślę. Wysyłamy patrol na miejsce” – mówi Król.

Kiedy jednak strażnicy pojawili się na miejscu, auta już na nim nie było. Rozłożyli więc ręce i wrócili do swoich wcześniejszych obowiązków. Co więcej, nawet po okazaniu im zdjęć w mediach, Monika Niżniak z sekcji prasowej straży poinformowała, że „straż miejska nie ma uprawnień do wszczęcia czynności na podstawie publikacji prasowych”. Wygląda więc na to, że kierowca lamborghini może czuć się całkowicie bezkarnie.

Choć z drugiej strony karą dla amatora szybkich samochodów są szydercze komentarze, które wypisują na Facebooku internauci pod zdjęciem nietypowo zaparkowanego sportowego pojazdu. „Student spieszył się do biblioteki” – brzmi jeden z nich.

źródło: facebook.com/jankrol7

źródło: gazeta.pl

Kobieta robi zdjęcia napastującym ją gamoniom - ich zachowanie to SZCZYT ŻENADY!


Kosmiczna sonda popełniła samobójstwo - przedtem wykonała NIESAMOWITE zdjęcia!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również