UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/Keir Whitaker; pixabay

Michael Jackson był gwiazdą muzyki pop. W swojej karierze sprzedał ponad 700 mln płyt. Mimo kontrowersji związanych z oskarżeniami o pedofilię, do samego końca życia cieszył się ogromną popularnością. Teraz na światło dzienne wychodzą szokujące fakty związane z jego pogrzebem.

Michael Jackson zmarł pod koniec czerwca 2009 roku. Miał wtedy tylko 50 lat. Jego pogrzeb miał miejsce ponad dwa miesiące później. Rodzina Jacksona zdradziła jednak, że 3 września do grobu złożono pustą trumnę.

Rewelacje przedstawia serwis RadarOnline, powołując się na matkę piosenkarza. Kobieta zdecydowała, że ciało nie będzie grzebane z obawy przed fanami, którzy mogliby chcieć wykraść ciało.

Po tym, jak okazało się, że ciała nie ma w grobie, pojawiły się pytania – co się z nim stało. Otóż okazuje się, że ciało nie spoczywa także w żadnym innym miejscu na cmentarzu Forest Lawn, gdzie odbył się pogrzeb. Ciało artysty zostało skremowane, a jego prochy rozsypane w jego ukochanej posiadłości Neverland.

Michael Jackson był niesamowicie popularny nie tylko za życia. Znalazł się także na pierwszym miejscu listy nieżyjących artystów, którzy sprzedali najwięcej płyt.

Źródło: msn.com

Najlepiej zarabiający aktorzy 2017 - rankingi zaskakują!


Tak żyją nieprzyzwoicie bogate dzieci rosyjskich oligarchów [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również