UDOSTĘPNIJ

Przyznam się szczerze, że mam problem z Panem Szumlewiczem. Jedni uważają go za przejaskrawioną postać kabaretową, która dostarcza trochę uśmiechu, a drudzy uważają podobnie jak ja zapewne, że ten przykład poglądów, które przedstawia Pan Piotr Szumlewicz jest niebezpieczny, a bierze się to stąd, że Pan Szumlewicz zbyt dobrze rozumie naturę ludzką. Nie wiem czy się ze mną zgodzicie i czy zgodzi się ze mną sam Pan Szumlewicz?

Wydaje mi się, że Pan Szumlewicz doskonale rozumie, że ludzie nie są jednakowi. Jedni rodzą się wyżsi drudzy niżsi, jedni rodzą się ślepi drudzy widomi. Życie nie dostarcza sprawiedliwości. Problem zaczyna się wtedy, gdy taki jak Pan Szumlewicz, zaczyna chcieć przy wykorzystaniu mechanizmów podatkowych – tą ową sprawiedliwość zaprowadzać, nawet gdy jest ona postulowana wbrew naturze ludzkiej.

W świecie Szumlewicza jak sobie to zdążyłem wyobrazić, będziemy jeszcze bardziej pasożytować na genialności i doskonałości wybitniejszych jednostek. Przestaniemy sobie zadawać jednocześnie pytanie czy jest to z moralnego punktu widzenia dobre rozwiązanie. W tym przypadku będzie nas interesować nie moralność jako taka, ale żerowanie na czyichś umysłach, talentach i pracowitościach. W świecie Szumlewicza nie będzie się opłacało rywalizować i w końcowym efekcie rywalizacji zwyciężać, lecz bardziej opłacalne stanie się przegrywanie. To będzie jak nagradzanie biegacza za zajęcie ostatniego miejsca na mecie. Zgodnie z normami Pana Szumlewicza człowiek, który ma najmniej do zaoferowania będzie wygrywał. Gdy tylko nastąpi moment, że najznakomitsi zaczną wyjeżdżać, bo okaże się, że Polska nie daje im szansy prosperować ? usłyszymy głosy, że to nie wina rządu i polityki Szumlewicza, lecz przez zepsucie bogaczy, gdyż okazują się nieodpowiedzialnymi na czyjeś nieszczęście ?zachłannymi kapitalistami?.

To tylko krótka forma przedstawienia tego co może się stać, gdy tego typu plany zwyciężą. Pokazuje tylko zbydlęcony i zepsuty świat, który jest oparty na idei grabieżczego zbira i żebrzącego menela. Pomysł Pana Szumlewicza oferuje człowiekowi już na samym starcie, że nie należy się starać (bo po co?) nie należy dążyć do szczęścia i realizować własnego systemu wartości. Jeśli jednak wybierzesz walkę i dojdziesz do czegoś to z góry celem tego systemu jest ustawienie Cię w roli zwierzęcia ofiarnego. Tego typu kryterium oferuje przedsiębiorcy biznesową śmierć. Gdy tylko spróbujesz się wychylić i zajść daleko od razu zostaniesz umoczony w bagnie 95% podatku. Dla Ciebie w tym miejscu pewien akt bogacenia się kończy, zaczynasz następny akt będąc narzędziem w czyichś rękach.

Tak o to przedstawia się ten postulat, gdzie nie ma ani życia, ani szczęścia, gdzie istnieje tylko pogoń za cudzymi pieniędzmi w imię realizacji planów i potrzeb najsłabszych bez uszanowania potrzeb tych najlepszych. W tym świecie nie ma zbyt wielu kryteriów wyboru. Albo zgadzasz się pracować dla nas wybierając cierpienie i umieranie, albo przyjmujesz rolę żebrzącego menela, czekając aż ktoś będzie za Ciebie pracował. Nie ma innej opcji!

 

Gabriel Skiba

 

Źródło zdjęcia: ipla.tv

Zobacz również