UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, pexels.com

Atak impulsem elektromagnetycznym to temat coraz częściej podnoszony przez naukowców. Jak grożą wojskowi jednego z totalitarnych reżimów, wystarczy jeden pocisk, by unicestwić całe Stany Zjednoczone. Czy jest się czego bać? Niektórzy eksperci przekonują, że odpowiednio wystrzelony ładunek może rozłożyć największe mocarstwo świata na łopatki.

EMP to skrót, który zdobywa popularność wśród amerykańskich naukowców. Ci ostrzegają, że te trzy litery, oznaczające atak impulsem elektromagnetycznym, mogą być gwoździem do trumny USA. Tego typu atak ma polegać na zdetonowaniu dużej bomby atomowej wysoko nad powierzchnią ziemi. Zamiast zabijać promieniowaniem i kulą ognia, bomba wysłałaby silną falę elektromagnetyczną, która nie zamordowałaby ludzi, ale zniszczyła całą elektronikę.

USA na kolanach

W Ameryce już rozgorzała dyskusja, czy taki atak jest możliwy. Wielu naukowców przekonuje, że EMP jest mrzonką wymyśloną po to, by straszyć ludzi. Ich przeciwnicy wskazują jednak, że w latach 60. próbę EMP przeprowadziło ZSRR. Wówczas udało się wyłączyć prąd na kilka tygodni w ogromnej części Kazachstanu. Co więcej, Rosjanie grozili już nawet USA użyciem takiej broni w wypadku wojny.

– Gdybyśmy naprawdę chcieli was skrzywdzić bez obawy o odwet, wystrzelilibyśmy SLBM (pocisk balistyczny umieszczony na okręcie podwodnym) z oceanu, zdetonowalibyśmy bombę jądrową wysoko nad waszym krajem i wyłączylibyśmy waszą sieć energetyczną i komunikację na jakieś sześć miesięcy – powiedział kilka lat temu Władimir Łukin, były ambasador Rosji w USA.

Gdyby atak Korei Północnej na USA został przeprowadzony sposobem EMP, cała Ameryka cofnęłaby się do czasów sprzed prądu elektrycznego. W kraju zapanowałby masowy chaos, głód, co w efekcie doprowadziłoby do śmierci kilkudziesięciu milionów ludzi.

Krew zamiast prądu elektrycznego

Jeffrey Lewis to jeden z największych ekspertów w dziedzinie broni masowego rażenia. Jego zdaniem, jeśli EMP ma takie skutki, jak podają niektórzy naukowcy, mało prawdopodobne, by Pjongjang zdecydował się na podobny atak. Nie ulega wątpliwości, że stojący na czele reżimu Kim wolałby użyć bomby do bezpośredniego unicestwienia tysięcy Amerykanów, zamiast wyłączenia im prądu i oczekiwania na ich śmierć.

– Koreańczycy starają się z całych sił straszyć nas efektami EMP, zapewne dlatego, że myślą, że tego się obawiamy. Ale uważam, że to śmieszne wyobrażać sobie, by Korea Północna zmarnowała bombę jądrową, próbując wyłączyć naszą sieć energetyczną – uspokaja Lewis.

źródło: wp.pl

Niewiarygodne bogactwo, w jakim żyje Kim Dzong Un [ZDJĘCIA]


Tego świat nie widział! Unikalne zdjęcia Korei Północnej

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również