UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

To, co dzieje się według Syryjczyków w oblężonym przez amerykańskie siły mieście Ar-Rakka nie jest czymś czym zachodnia koalicja może się pochwalić. Ofiarą urządzanej przez nich nalotów w ogromnej mierze padają cywile.

Do tej pory przedstawiciele Stanów Zjednoczonych w tym sam prezydent – Donald Trump – zapewniali, że bombardowania amerykańskich sił wymierzone są jedynie w obiekty należące do terrorystów. Mieszkańcy oblężonego miasta mówią wprost, że te słowa nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Jeśli siedzisz w domu, bomba może spaść na Ciebie w każdej chwili. Są domy, które zawaliły się na swoich mieszkańców i nie mogli się wydostać. Wszystko to się stało z powodu nalotów – mówi kobieta, która w efekcie działań amerykańskich działań trafiła do szpitala.

Do bombardowań na Ar-Rakka używane mają być potężne bomby fosforowe, których użycie wywołuje ogromne zniszczenia. W zeszłym tygodniu organizacja Human Rights Watch potępiła Stany Zjednoczone za używanie tego typu broni.

To szaleństwo! Ludzie umierają za nic i nikt im nie pomaga – żali się kobieta z Ar-Rakka.

Twierdzi ona także, że większość bojowników ISIS uciekła już z miasta, a mimo to amerykanie nie zaprzestają nalotów. Wbrew zapewnieniom Donalda Trumpa oraz najważniejszych przedstawicieli wojskowych bomby mają być zrzucane „na ślepo” przez co trafiają nawet w szkoły i szpitale pełne cywilów.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również