UDOSTĘPNIJ

Nie od dziś wiadomo, że paparazzi to prawdziwe utrapienie dla znanych ludzi. Nie szanują ich prywatności i z uporem wchodzą w życie osobiste w poszukiwaniu sensacji.

Na dziennikarzy SuperExpressu wściekł się Filip Chajzer. Wysłannicy gazety postanowili „odwiedzić” go na imprezie urodzinowej, którą zorganizował dla najbliższych przyjaciół oraz rodziny. W SE zdjęcia z urodzin opatrzono niewybrednymi komentarzami, co dodatkowo rozsierdziło dziennikarza.

– Największa drukowana szmato w historii druku (Gutenberg – 1455) „gazeto” superexpress. Po tym jak nieudolnie postanowiliście mi dosrać wysyłając na PRYWATNĄ IMPREZĘ URODZINOWĄ swoją wesz z aparatem, teraz ja dosram wam. I waszej wszy. Wesz stała, marzła i czekała na mniejszą bądź większa kompromitację. Nie udało się. Napocić musiał się zatem karaluch przy wysmażeniu kompromitującego „artykułu”. Czytam więc: „Tak się bawi bogata warszawka”. To teraz ja. Tak prywatnie bawią się wspaniali ludzie, których kocham i szanuję. Bogatej warszawki poszukajcie we własnych dupach. To moja rodzina i przyjaciele, wara wam od nich. W tym roku patriotycznie wybrałem styl urodzin nawiązujący do tradycji staropolskiej a staropolski zwyczaj mówi – jeśli Cię donosicielska wszo nie zapraszali z aparatem na prywatną uroczystość to spi—laj w podskokach. Bez aparatu na wódkę zapraszam zawsze co by kolega nam nie marzł.

Z koleżeńskim pozdrowieniem, wasz Filip.  napisał Chajzer.

pjimage-37

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również