UDOSTĘPNIJ
fot. facebook/maciejstuhr

Maciej Stuhr w ostatnim czasie za sprawą swoich wypowiedzi oraz udziału w antyrządowych protestach wyrósł na gwiazdę opozycji. Tym razem pokazał się jedna z innej, bardziej nerwowej strony.

Aktor udostępnił dramatyczny wpis, w którym skarży się na osoby, które wypominają mu, że jego dziadek był prokuratorem w czasach PRL. Twierdzi, że był on niepokorny i nigdy nie zapisał się do PZPR.

Ś.P. Tadeusz Stuhr był człowiekiem o niezwykle czystym i przejrzystym życiorysie. Jako jeden z niewielu prokuratorów tamtych czasów nie uległ naciskom i nigdy nie zapisał się do partii. Tym samym właściwie przekreślił swoją karierę. Uprawiał ten zawód na prowincji, nie dostawał dużych spraw, i w związku z tym oczywiście politycznych ŻADNYCH. Za to po każdym udziale w procesji Bożego Ciała był wzywany na UB. Karierę zakończył na stanowisku vice prokuratora powiatowego – napisał Maciej Stuhr.

Uważa, że za nagonką na jego dziadka stoją osoby powiązane z prawicą, które nie mogą wybaczyć mu antyrządowej działalności. Zapowiada, że kolejne tego typu zarzuty spotkają się ze zdecydowaną reakcją.

Uprzejmie informuję wszystkich prawicowych mistrzów pióra i klawiatury, że będę bronił pamięci mojego dziadka i za użycie wobec niego sformułowania „prokurator stalinowski” będę kierował sprawę do sądu domagając się dużych wpłat pieniężnych na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – ostrzega aktor.

facebook.com/MaciekStuhr

źródło: facebook.com/MaciekStuhr

Tego świat nie widział! Unikalne zdjęcia Korei Północnej

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również