UDOSTĘPNIJ

W Telewizji Polskiej znowu mieliśmy okazję obejrzeć Studio Yayo, czyli program prorządowych komików Ryszarda Makowskiego i Piotra Dłużewskiego, na który spadła lawina krytyki. Panowie nie przejmują się recenzjami i dalej tworzą program, na który już wpłynęły skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. 

– Białowieża. Komisja Europejska prowadzi wnikliwe śledztwo, czy wycinka drzew prowadzona przez PiSowską dyktaturę nie dewastuje Puszczy. Do tej pory przesłuchano 5 żubrów, dwa dziki, cietrzewia i Włodzimierza Cimoszewicza. Ale jak przekonuje Minister Ochrony Środowiska pozbawienie Puszczy drzew nie naruszy ekosystemu – słuchamy w pierwszym dowcipie.

– Niezwykle sympatyczny i urokliwy Kuba Sienkiewicz, ta część info jest bez ironii, został dotknięty szykaną w Opolu i zmienił się w prawdziwego „Kilera” dobrej zmiany. Istnieją obawy, żeby się to źle nie skończyło. Psycho Killer, qu’est-ce que c’est. FAFAFAFAFAFA. Kubę lubię, ale taki żart dla inteligentnych wymyśliłem.

– Ale o co chodzi?

– Nie wiem, mówię, że dla inteligentnych. 

Znowu był telefon od pani Zofii z Milanówka, a potem podkładanie głosu pod Beatę Szydło zamiast Adama Michnika. Następnie żarty z uchodźców i piosenka Makowskiego.

– A tak się tu złożyło, że mamy nowy rząd, więc niech rekiny finansjery płyną stąd! – słyszymy w poincie.

Na sam koniec Makowski dostał tortem w twarz. Wydaje się, że komicy zaliczają progres, a drugi odcinek będzie choć trochę lepiej przyjęty niż pierwszy.

Poniżej próbka, „ledwie mrugnięcie okiem”.

Poniżej cały odcinek. 

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również