UDOSTĘPNIJ
Fot. instagram.com

Piotr Stramowski zyskał dzięki występowi w „Pitbullu” rozpoznawalność, a jego kariera nabrała rozpędu. W obydwu częściach filmu partnerowała mu Maja Ostaszewska, która wcieliła się w postać jego wybranki, Olki. Mogło się więc wydawać, że aktor będzie wypowiadał się o koleżance z planu z sympatią i szacunkiem. Nic bardziej mylnego.

Stramowski wbił szpilę starszej koleżance na Facebooku. Aktor postanowił wyrazić o niej swoje zdanie przy okazji polemiki z jednym z fanów, który odniósł się do obsady kolejnej części „Pitbulla”.

„Szacunek? No nie wiem…”

Jeden z użytkowników Facebooka stwierdził, że obsada kolejnego filmu Patryka Vegi („Kobiety Mafii”), którego premiera przewidziana jest na luty i którego gwiazdą ma być Stramowski jest wtórna, a Vega próbuje jedynie wycisnąć z filmu pieniądze. Fan podziękował również Mai Ostaszewskiej za to, że nie występuje we wszystkich filmach reżysera. Stramowski nie wytrzymał.

– Szacunek dla Pani Mai za to, że po zagraniu w filmie i wielkim sukcesie „Pitbulla”, nazwała aktorów pracujących z p. Vegą oportunistami? Hmm… No nie wiem – napisał aktor.

Ostaszewska jednak nigdy nie nazwała aktorów Vegi oportunistami. Powodem rezygnacji aktorki z gry w kolejnej części „Pitbulla” był fakt, że nakręci ją nie Vega, ale Władysław Pasikowski. Reżyser proponował współpracę Ostaszewskiej, jednak ta odmówiła.

– „Pitbull” to Patryk Vega. I nie wyobrażam sobie „Pitbulla” bez Patryka Vegi. Wtedy to już nie będzie „Pitbull” – oceniła.

Źródło: fakt.pl

Najlepiej zarabiający aktorzy 2017 - rankingi zaskakują!

Te sceny w bikini zachwyciły wszystkich!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również