UDOSTĘPNIJ

Zbigniew Stonoga powoli stabilizuje swoją sytuację. Przez ostatnie tygodnie wojował z Facebookiem, którego administracja regularnie kasowała jego konta. Biznesmen zajął się pomocą charytatywną i teraz skupia się na działalności pro-społecznej. Nie zapomniał jednak o politycznym epizodzie w jego życiu, który postanowił podsumować w emocjonalnym wpisie. 

Polityczną przygodę Stonoga podsumowuje w serwisie zbigniewstonoga.eu, w tekście zatytułowanym „Zesrała się bida i piszczy, czyli samobiczowanie Stonogi”. Poniżej fragmenty (pisownia oryginalna):

– Jeszcze nigdy w życiu tak długo nie piekł mnie kukiel. Patrzę na to wszystko co zrobiłem i widząc skutki mojej działalności dla dudy i kaczyńskiego nie mogę się wprost nadziwić-czego ja się ku*wa nażarłem, że poszedłem z nimi na taki układ, który w istocie nie został przeze mnie właściwie zabezpieczony. Nie wiem czy odebrało mi rozum czy się czegoś naćpałem ale jeszcze nikomu nie udało się aż tak boleśnie wypierdolić Stonogi. Może to źle brzmi ale przyznaję, dałem się wydymać kaczorowi i dudzie bez mydła. Nawet siostrocórka dudy tak się z nikim za kasę nie dymała jak ja dałem się wydymać za friko – wyznaje Stonoga na swoim portalu zbigniewstonoga.eu.

– Grzebanina przy najważniejszych instytucjach państwa, łamanie podstawowych praw przez prezydenta, uczynienie z Ziobro szefa wszystkich szefów i podłączenie do tego wszystkiego największych nieudaczników jakich urodził kaczorek to jest pierwszy i prawie ostatni krok do wojny domowej w Polsce. Ku*wa jak kochałem tych ludzi i przez całe lata wzrastała we mnie nienawiść do przeciwników PiS-u, którzy naigrywali się z katastrofy smoleńskiej i osobistego dramatu jarosława. Nigdy jednak nie uwierzyłbym w to, że środowiska pisowsko-kościelne mogą być tak strasznie zakłamane i przesiąknięte zwyczajną że aż głupią nienawiścią do każdego kto próbuje samodzielnie myśleć – dodaje.

– Możecie mnie tutaj zlinczować ale uznaję, że rachoń,kania czy sumliński nie są gorsi od Grzegorza Brauna-jakże zachowawczo łgającego by nie narazić się pisuarowskiemu motłochowi. (…) To nie jest nawet przegrana Stonogi albowiem poznanie polskich środowisk „prawicowych” pozwoliło mi przekonać się, że one w ogóle nie istnieją, że to tylko farmazon, a przez to wciąż wygrywa  układ okrągłostołowy powoduje, że to poznanie kolejnych nieuniknionych przegranych gdy za lat kilka zwycięży PO/Petru – podsumowuje.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również