UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, pexles.com

Krzysztof Faber, starosta z Nowego Targu, wystosował pismo do ministra środowiska, Jana Szyszko, w związku z wilkami, które mają coraz częściej nawiedzać nowotarskie okolice. Jak stwierdził w liście Faber, wilki atakują zwierzęta gospodarskie i „obserwują dzieci wracające ze szkoły czy nabożeństw”.

Starosta, który jest także członkiem PiS, ma być zaniepokojony „zwiększającą się ilością ataków wilka”. Zdaniem Fabera, to dowód na to, że wilków jest coraz więcej, dlatego też starosta poprosił w piśmie o zezwolenie na odstrzał redukcyjny drapieżnika. Wilk jest bowiem pod ochroną i na jego ostrzał trzeba uzyskać stosowne pozwolenie.

 – W związku ze zwiększającą się ilością ataków wilka szarego na zwierzęta hodowlane na terenie powiatu nowotarskiego, co może świadczyć o wzroście jego liczebności, zwracam się z uprzejmą prośbą o podjęcie działań zmierzających do redukcyjnego odstrzału tego drapieżnika – napisał Faber.

Co ciekawe, nie tylko zwiększająca się liczebność wilków jest powodem do zorganizowania polowań na tego drapieżnika. Zdaniem starosty, wilki mają zagrażać także tym, że „obserwują dzieci”.

 – Z relacji mieszkańców wynika, że drapieżniki te obserwują nie tylko zwierzęta, ale również ludzi, w tym dzieci wracające wieczorem ze szkoły czy nabożeństw kościelnych – podkreślił starosta z PiS.

Okazuje się jednak, że do żadnego ataku na dziecko nie doszło w ostatnim czasie. Starosta Faber miał podobną rewelację usłyszeć od Jana Janczego, dyrektora Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu. To właśnie Janczy doniósł o ataku na dziecko do jakiego dojść miało we wsi Łopuszna, która mieści się kilka kilometrów od Nowego Targu. Spytany wprost przez dziennikarzy o to wydarzenie zeznał, że słyszał o takim przypadku, ale to było kilkanaście lat temu.

 – Słyszałem o takim przypadku, ale to było jeszcze na przełomie XX i XXI wieku. Opowiadano sobie o tym u nas w biurze – przyznaje Janczy.

Janusz Tomasiewicz, dyrektor Gorczańskiego Parku Narodowego, który mieści się nieopodal Łopusznej, podkreślił, że w ostatnim czasie nic o ataku na dziecko nie słyszał. Jest zdania, że takie plotki to przykład przypisywania wilkom zmyślonych historii. Podobne zdanie przedstawiają sołtys Łopusznej, Kazimierz Dziga i nowotarski nadleśniczy, Roman Latoń.

 – Nic mi o takim zdarzeniu nie wiadomo. Gdyby doszło do ataku na dziecko, byłoby o tym głośno. W mojej ocenie to kolejny przykład przypisywania wilkom mitycznych zdarzeń – mówi Tomasiewicz.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: wyborcza.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również