UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia,org

W leżącym 60 km od polskiej granicy Mukaczewie na Ukrainie doszło w sobotę do ostrych starć z użyciem granatników. W regularnej bitwie zginęło co najmniej 3 osoby a kilka zostało rannych.

Jak donoszą lokalne media bitwa, w której użyto ostrej amunicji i granatników rozegrała się pomiędzy nacjonalistycznym Prawym Sektorem a mafią jednego z oligarchów, Michajła Łani, popierającego obalonego prezydenta Ukrainy Janukowycza. Prawy Sektor oprócz popierania obalonego prezydenta zarzuca Łani handel narkotykami.

W oficjalnym komunikacie ukraińskiego MSW poinformowano, że uzbrojeni bojówkarze Prawego Sektora przy użyciu granatników zaatakowali publiczny obiekt, wysadzili dwa milicyjne radiowozy oraz zranili trzech cywilów i trzech milicjantów.

Mimo że minister spraw wewnętrznych Ukrainy zapowiedział szybkie schwytanie i rozbrojenie grupy bojówkarzy z Prawego Sektora to sami nacjonaliści oświadczyli, że nie zaprzestaną swoich działań i zażądali by im nie przeszkadzano. Z kolei rzecznik prasowy  Prawego Sektora we Lwowie oświadczył, że na tereny zachodniej Ukrainy jego organizacja wysłała wsparcie w liczbie kilkudziesięciu uzbrojonych bojówkarzy by nie dopuścić do rozbrojenia nacjonalistów działających niedaleko polskiej granicy.

Wydarzenia w zachodniej Ukrainie zaniepokoiły polskich dziennikarzy i specjalistów śledzących konflikt u naszego wschodniego sąsiada. Według wielu z nich jeśli takie sytuacje będą zdarzać się częściej na zachodzie Ukrainy to kraj ten stanie przed widmem destabilizacji całego obszaru państwa a nie jak do tej pory jedynie jego wschodniej części – co może odbić się także na Polsce.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również