UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Mstyslav Chernov / pixabay

Amerykańska sieć kawiarni Starbucks postanowiła odpowiedzieć na dekret Donalda Trumpa, który zakazał wjazdu na teren Stanów Zjednoczonych obywatelom siedmiu krajów, w których dominuje islam. Kawiarnie na całym świecie mają zatrudniać tysiące uchodźców.

Donald Trump spełnił swoje wyborcze obietnice i zablokował wjazd do USA obywatelom takich krajów jak Irak, Syria, Iran, Sudan, Libia, Somalia i Jemen. Na 120 dni zawiesił również program przyjmowania uchodźców. Prezydent twierdzi, że to element walki z terroryzmem i gwarancja bezpieczeństwa dla Amerykanów, ale jego przeciwnicy podkreślają, że żaden obywatel tego kraju nie dokonał w USA zamachu od wielu, wielu lat, a sam dekret to przykład obrzydliwej dyskryminacji. Zwolennicy z kolei zaznaczają, że na terenie USA faktycznie nie doszło do ataków ze strony tych ludzi, ale w Europie było ich wiele.

Howard Schultz, czyli prezes sieci Starbucks, wystosował list do pracowników sieci, w którym pisze, że rozpoczyna się etap wzrostu zatrudnienia uchodźców w kawiarniach Starbucks na całym świecie. Pomoc będzie również udzielana innym imigrantom, przede wszystkim tym z Meksyku, którym grozi deportacja.

Starbucks na start zamierza zatrudnić 10 000 uchodźców w kawiarniach na całym świecie. Proces rozpocznie się w Stanach Zjednoczonych, a szefostwo będzie w stałym kontakcie z przedstawicielami sieci na całym świecie. Najpewniej uchodźcy znajdą zatrudnienie również w kawiarniach Starbucks w Polsce.

–  Słyszę wasz niepokój związany z faktem, że prawa obywatelskie i prawa człowieka, które od tak dawna są dla nas czymś oczywistym, stały się przedmiotem ataku. Chcę sięgnąć po szybszą i bardziej bezpośrednią formę komunikacji i w ten sposób podzielić się z wami niepokojami nas wszystkich – napisał prezes Starbucks.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWarszawa: Wybuch domowej roboty bomby
Następny artykułRozwścieczona Schmidt komentuje aferę z SMS-ami z Petru
Albert Wójcik

Redaktor naczelny Pikio.pl. Moje opinie nie mają wpływu na linię redakcyjną, ponieważ z zasady jej nie ma. Jesteśmy jedynym pluralistycznym portalem od lewa do prawa.

Zobacz również