UDOSTĘPNIJ
Fot. Commons.wikimedia.org

Afera wokół Stanisława Piotrowicza przybiera coraz większe rozmiary. Kłamstwa i próby naginania rzeczywistości zarzucają mu już w zasadzie wszyscy. Jak tłumaczy się sam poseł PiS?

W stanie wojennym Stanisław Piotrowicz był autorem słynnego aktu oskarżenia przeciwko działaczowi opozycji Antoniemu Pikulowi oskarżonemu o kolportaż wydawnictw drugiego obiegu. Za swoje zasługi dla PZPR Piotrowicz otrzymał nawet specjalny medal. W 1983 roku komuniści odznaczyli go Brązowym Krzyżem Zasług.

Kolejne kontrowersje wokół Piotrowicza wybuchły na początku poprzedniej dekady. W 2001 roku prokurator umorzył śledztwo ws. księdza, który molestował nieletnich. Wiemy to na pewno, bo ta decyzja została uchylona przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krośnie, a w 2004 duchowny został prawomocnie skazany.

Niedawno partyjny kolega Piotrowicza, Rzońca próbował bronić Piotrowicza przywołując przykład swojego sąsiada – opozycjonisty, któremu komunistyczny prokurator miał pomóc. Okazało się, że prawda wygląda zupełnie inaczej.

– To jest nieprawda, bo pan Piotrowicz ani mi, ani innym osobom z podziemia nie pomagał. [Poseł Rzońca] Posłużył się moim nazwiskiem w niecnej sprawie. Stosować kłamstwa w takiej sprawie nie wolno. Nie wiem co ja mam powiedzieć, to jest tak obrzydliwe, że aż mi się nie chce tego komentować – powiedział w rozmowie z TVN24 Antoni Pikul.

Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że politycy PiS właśnie obniżają emerytury ludziom, którzy byli związani z komunistyczną władzą. Jednocześnie, komunistyczny prokurator odznaczony za walkę z opozycją cieszy się mandatem poselskim i kwotą wolną od podatku wynoszącą ok. 30 tysięcy.

Obywatele zaczęli domagać się, aby Stanisław Piotrowicz złożył mandat poselski. Jak komentuje to sam prokurator? Nie widzi problemu. Co więcej, mimo dowodów, Piotrowicz dalej idzie w zaparte i przekonuje, że żadnego aktu oskarżenia nie podpisał.

– Nie widzę do tego żadnych powodów i nie mogę zawieść swoich wyborców, którzy pokładają we mnie nadzieję. – przekonywał.

– Przede wszystkim nie oskarżałem pana Pikula. Akt oskarżenia w tej sprawie złożyli prokuratorzy okręgowi prokuratury garnizonowej. Ja nigdy prokuratorem wojskowym – dodaje.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również