UDOSTĘPNIJ

Producent napoju energetycznego Tiger jest załamany. Państwowe spółki zareagowały na reklamę wulgarnie uderzającą w Powstanie Warszawskie. Nie pomogły przeprosiny i wpłata 500 000 złotych. Stacje benzynowe LOTOS oraz Orlen wycofały napój ze sprzedaży. Utrata potężnego rynku zbytu może być śmiertelnym ciosem dla marki.  

Najprawdopodobniej nigdy nie dowiemy się czy reklama Tigera była sprytnie zaplanowaną akcją marketingową, czy niekonsultowaną z władzami firmy wpadką osób odpowiedzialnych za prowadzenie instagramowego konta marki. Wiadomo jednak, że mimo gigantycznego rozgłosu i „darmowej reklamy”, skutki akcji są katastrofalne dla Tigera.

Dyrektor ds. komunikacji w Grupie LOTOS Anna Lutek przekazała, że napój energetyczny został wycofany ze sprzedaży na wszystkich stacjach benzynowych należących do sieci. Jakby tego było mało, ze sprzedaży zrezygnowały również niemal wszystkie stacje Orlenu, czyli największego koncernu paliwowego w Polsce. Produktów firmy Maspex nie będzie kupować również Polskie Radio.

Producent Tigera, grupa Maspex, robi wszystko by poprawić zrujnowany wizerunek, ale póki co nie są to efektywne działania.

– Mogę jedynie powiedzieć, że robimy wszystko, by zadośćuczynić za to, co się zdarzyło. Chcemy to przekuć w coś dobrego dla powstańców – stwierdził Krzysztof Pawiński z grupy Maspex.

Stacje benzynowe są dla napojów energetycznych potężnym rynkiem zbytu, więc można śmiało założyć, że państwowe spółki wydały wyrok śmierci dla marki.

Osoby, które nie są zapoznane z tematem informujemy, że Tiger opublikował na swoim koncie na Instagramie grafiką ze środkowym palcem, datą wybuchu Powstania Warszawskiego i podpisem „Chrzanić to co było, ważne to, co będzie„.

źródło: Wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również