UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Michał Paluchowski

To już prawdziwy zakupowy koszmar. Przed chwilą dotarły do nas informacje, że po ogromnym wzroście cen żywności, przyszła pora na kolejną plagę, która wywołała u Polaków panikę. Jak mówią niektórzy, o ile drożejące masło da się jeszcze wytrzymać, to powrót tego PRL-owskiego koszmaru to już zbyt wiele.

Mowa o tym, że w polskich sklepach zaczyna brakować podstawowych produktów!. Coraz więcej klientów donosi o problemach z pustymi półkami tam, gdzie powinny stać jajka. Jak mówią niezadowoleni Polacy, problemy mają nawet supermarkety, co naprawdę pokazuje skalę problemu.

Skąd takie problemy z jajami? Okazuje się, że te stają się coraz większym hitem poza granicami Polski, a mowa zwłaszcza o Europie Zachodniej. Podczas gdy jedno jajo klasy M w polskim markecie kosztuje 37-39 groszy, za granicą płacą za nie od 45 do nawet 50 groszy. Nic dziwnego, że producenci coraz chętniej rzucają je na półki zachodnich sklepów.

Cień czasów słusznie minionych

To fatalnie się odbija jednak na polskim rynku. Jaja to podstawowy produkt dla polskiej kuchni. Wykorzystywane są nie tylko w różnych potrawach, ale także w wielu tradycyjnych wypiekach. Kryzys, jaki powoli narasta, z pewnością negatywnie odbije się na świętach Bożego Narodzenia 2017. Jak mówi Mariusz Szymyślik, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, mowa o koszmarze, jaki ostatnio miał miejsce za komuny.

– Jeśli nie zdarzy się coś niezwykłego, możemy mieć do czynienia z sytuacją bez precedensu. Po raz pierwszy po 1989 roku możemy mieć do czynienia z brakami jaj – mówi Szmyślik.

źródło: gazeta.pl

Jeśli nie żyłeś w PRL-u, na pewno nie pamiętasz, CO TO...


Czy to najseksowniejsze polskie bliźniaczki? Robią prawdziwą furorę w świecie fitnessu!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również