UDOSTĘPNIJ
źródło; wikimedia.org

Premier Beata Szydło z całą pewnością nie tak wyobrażała sobie finał tej sprawy. Zamiast odnieść wielkie zwycięstwo i umocnić swoją pozycję nie tylko w oczach prezesa PiS, ale także społeczeństwa, poniosła sromotną klęskę. Nie ulega wątpliwości, że to wpadka, która będzie jej długo pamiętana.

Mowa o konflikcie między premier Beatą Szydło a pułkownikiem Jackiem Mąką. Ten drugi został pozbawiony dostępu do informacji niejawnych przez Szydło. Premier jeszcze w 2016 roku postarała się o wszczęcie kontrowersyjnego postępowania.

Wówczas Mąkę pozbawiono poświadczeń bezpieczeństwa, które pozwalają mu dotrzeć do wszelkich informacji niejawnych. Wszystkie certyfikaty pozyskał, kiedy sprawował funkcję wiceszefa ABW w latach 2004-2006 i 2007-2012.

Na ścieżce wojennej z samą premier

W 2006 roku Mąkę poinformowano o wszczęciu postępowania w jego sprawie. Powodem były „uzasadnione wątpliwości dotyczące podatności osoby sprawdzanej na szantaż lub wywieranie presji”. Sprawę na zlecenie Szydło rozpoczął obecny szef ABW, Piotr Progonowski.

Były wiceszef ABW postanowił jednak nie składać żadnych wyjaśnień i od razu udał się do Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten uznał, że bezprawnie odebrano pułkownikowi Jackowi Mące jego certyfikaty i uchylono decyzję premier. To wywołało wściekłość nie tylko samej Szydło, ale i Jarosława Kaczyńskiego. Prezes dobrze wie, że wszelkie tego typu potknięcia to ogromne rysy na wizerunku całej partii.

źródło: wprost.pl

Jak relaksuje się Beata Szydło? Na to byś nie wpadł! Zaskakujące pasje polityków


Na jaki temat Macierewicz napisał magisterkę? Zaskakujące! Tego nie wiedziałeś o szefie MON

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również