UDOSTĘPNIJ
foto: pl.wikipedia.org

Pani Magdalena Środa, mająca w III RP tytuł profesora stwierdziła, że Tego rodzaju deklaracja powinna być zabroniona. Oczywiście mowa o Deklaracji Wiary.

Nie rozumiem, jak można tak tępo głosić hasła demokratyzacji, jednocześnie strasząc efektami demokracji? Nie to, żebym demokrację powszechną popierał, niemniej – o ile się nie mylę – pani Środa właśnie za tą opcją jest. Większość obywateli to zdeklarowani katolicy, większość aktywnych obywateli to również katolicy. Ponadto sporo jest inteligencji, m. in. lekarzy, którzy za katolików się uważają i jak widać, chcą też w ten sposób żyć. Czemu więc pani Środa potępia wolny wybór obywateli?

Polska staje się krajem fundamentalizmu religijnego, i to w środku Europy. – powiedziała Magdalena Środa

Teraz więc ja – wzorem pani Magdaleny Środy – wzywam i przestrzegam: Polska może stać się państwem wyznaniowym – państwo chce narzucać wyznawanie ateizmu. Bo brak wiary to także wiara. Wiara w brak istnienia.

O ile mi wiadomo, nauka nie udowodniła nieistnienia bytu wyższego (już abstrahuję od chrześcijaństwa), więc ateizm jest.. no właśnie – wiarą? Tezą? Irracjonalizmem? Nawet błędny w swym założeniu racjonalizm zakłada, że Bóg istnieje. Niezależnie od przyczyny, autorytety III RP znowu próbują forsować projekty represjonujące obywateli.

11 KOMENTARZY

  1. Bez przesady. Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Wiara powinna być indywidualną sprawą każdego obywatela i tak jak to co robi w łóżku, tak samo to w co wierzy (bądź nie) powinien zachować dla siebie. I tu skoro demokracja jest zła (też tak uważam) fakt, że większość ludzi w Polsce to katolicy nie powinien mieć, żadnego znaczenia w życiu publicznym.

    Nie mniej uważam, że aborcja to zabójstwo, ale narodziny dziecka poważnie chorego, które przeżyje góra parę tygodni to też okrucieństwo (bo jak mniemam do tego nawiązuje artykuł).

    Od prawicy do lewicy, ale artykuł mocno stronniczy. No ale takie prawo autora.

    Pozdrawiam
    Piotr Pajewski

  2. Właśnie nie o to chodzi… Istotą artykułu jest hipokryzja pani prof. – Wolność i demokracja! … Ale nie dla was katolicy. – Można by było to uprościć w takich słowach.

    I moim zdaniem "od prawicy do lewicy" znaczy tyle, żeby właśnie artykuły były wyraziste, pisane z bardzo wielu punktów widzenia (czasem jak najbardziej skrajnych) – bo ten portal jest właśnie miejscem do dyskusji i ścierania się pluralistycznych poglądów.

  3. Właśnie nie o to chodzi… Istotą artykułu jest hipokryzja pani prof. – Wolność i demokracja! … Ale nie dla was katolicy. – Można by było to uprościć w takich słowach.

    I moim zdaniem "od prawicy do lewicy" znaczy tyle, żeby właśnie artykuły były wyraziste, pisane z bardzo wielu punktów widzenia (czasem jak najbardziej skrajnych) – bo ten portal jest właśnie miejscem do dyskusji i ścierania się pluralistycznych poglądów.

  4. Piszesz: "Bo brak wiary to także wiara. Wiara w brak istnienia."
    Bzdura. Ateizm to przekonanie o nieistnieniu boga/ów. Z wiarą w brak istnienia i w ogóle z jakąkolwiek wiarą mało ma wspólnego. Dziwi mnie tak powszechne wśród wierzących ocenianie ateistów swoją miarą.

    "O ile mi wiadomo, nauka nie udowodniła nieistnienia bytu wyższego (już abstrahuję od chrześcijaństwa), więc ateizm jest.. no właśnie ? wiarą? Tezą? Irracjonalizmem?"

    Phi! Udowodnienie ISTNIENIA (udowodnij nieistnienie latającego potwora spaghetti:)) leży w kwestii wierzących, a nie ateistów, naukowców itp. Ateiści mają to w dupie, bo są przekonani o tym, że bóg nie istnieje i i tyle.
    A tak w ogóle, to nauka udowodniła istnienie boga? Raczej nie. ( I nie udowodni, bo nie ma czego udowadniać) :)

    Polecam odstawić katolickie czytadła i zagłębić się w inne obszary lektury. Młody jesteś, zacznij od Dawkinsa.
    Pozdrawiam.

    P.S. Zgadzam się z Profesor Środą.

  5. Piszesz: "Bo brak wiary to także wiara. Wiara w brak istnienia."
    Bzdura. Ateizm to przekonanie o nieistnieniu boga/ów. Z wiarą w brak istnienia i w ogóle z jakąkolwiek wiarą mało ma wspólnego. Dziwi mnie tak powszechne wśród wierzących ocenianie ateistów swoją miarą.

    "O ile mi wiadomo, nauka nie udowodniła nieistnienia bytu wyższego (już abstrahuję od chrześcijaństwa), więc ateizm jest.. no właśnie ? wiarą? Tezą? Irracjonalizmem?"

    Phi! Udowodnienie ISTNIENIA (udowodnij nieistnienie latającego potwora spaghetti:)) leży w kwestii wierzących, a nie ateistów, naukowców itp. Ateiści mają to w dupie, bo są przekonani o tym, że bóg nie istnieje i i tyle.
    A tak w ogóle, to nauka udowodniła istnienie boga? Raczej nie. ( I nie udowodni, bo nie ma czego udowadniać) :)

    Polecam odstawić katolickie czytadła i zagłębić się w inne obszary lektury. Młody jesteś, zacznij od Dawkinsa.
    Pozdrawiam.

    P.S. Zgadzam się z Profesor Środą.

  6. Kamil Ledworowski To nie hipokryzja, bo ta "wolność" dla fundamentalistów katolickich oznacza właśnie narzucanie całej reszcie swojego zdania. To właśnie oni widzą wolność jako wyłącznie swoje prawo, odbierając je innym pod płaszczykiem obrazy uczuć religijnych, ochrony moralności itp. Sprawa jest prosta: podpiszesz deklarację – ok, ale idź pracować w katolickiej szkole. Swoją drogą, ciekawe, kto następny i czy gdyby np. żołnierz nie chciał bronić Ojczyzny, bo przypomniałby sobie że jest pacyfistą też byłby tak przez prawicę broniony.

  7. Krzysztof Całus Przepraszam, ale czy jakiś katolik chciałby zakazać Panu wykonywania jakiegoś zawodu? Takie poglądy to raczej domena antydemokratów, do których jak widać można by zaliczyć prof. Środę.
    PS. Ciekawe jest, że zwrócił Pan się do mnie, a nie do autora artykułu.

  8. Kamil Ledworowski Bo to jest moja odpowiedź na Pański wcześniejszy komentarz. Nikomu nie zabraniam, powiedziałem: podpisał deklarację – niech idzie pracować do katolickiej szkoły. Tak jak wcześniej pisałem o lekarzach – nic nie stoi na przeszkodzie, by otworzył prywatną praktykę i wtedy nikt nie będzie miał pretensji.

  9. Krzysztof Całus Wie Pan ja tylko tłumaczyłem jak zrozumiałem artykuł, a to, że zgadzam się z nim nie ma wiele do rzeczy – moim zdaniem powinien Pan się zwrócić do źródła, czyli autora.

    A propo "nie będzie miał pretensji" – wolne żarty. To prywaciarzy prawo państwowe nie obowiązuje?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ